20 sierpnia 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

taka sobie sobota

nie zapowiadali na dziś nic szczególnego
wiatr stara się przegnać słońce
a ono na postronkach sosen
mruga okiem z chmurzej kąpieli
uśmiechając się od czasu do czasu
do zmokłej łąki

pies całkiem zgłupiał od nadmiaru
niesionych doznań powarkuje
na kota ludzi i grilla z końca wsi

w sąsiedniej znaleziono nad ranem trupa
pracował nad tym odkąd ukończył
pierwsze komunijne wino
miałby za trzy lata trzydziestolecie starań

nie zapowiedzieli na dziś nic szczególnego
choć może świat się skończył a ja nic nie wiem
czasami jestem taki niedoinformowany.

Kasiaballou vel Taki Tytoń
20 sierpnia 2011 o 10:29

wierszoprozozgroza. czasami lepiej nie wiedzieć. w ostatnim wersie czytam *niedoinformowany, ale może Ty tak specjalnie, hmm.. mnie zgrzytnęło jakoś. pozdrówki, Wieśku :)

zgłoś

dodatek111
20 sierpnia 2011 o 11:11

cztery kolejne wersy od..."w sąsiedniej znaleziono"... szczególnie mi się podobają, całość się czyta, popieram uwagę Kasiballou.

zgłoś

Wieśniak M
20 sierpnia 2011 o 11:13

Co dwie głowy, to nie jedna;))). Zmieniam więc. Dzięki:)))

zgłoś

gabrysia cabaj
20 sierpnia 2011 o 11:24

ech, te trupy - nie mają szacunku dla ludzi:))

zgłoś

Wieśniak M
20 sierpnia 2011 o 12:35

zawsze zastanawia mnie dlaczego na wsi wszystko jest takie proste:)))

zgłoś

Miladora
20 sierpnia 2011 o 11:32

Wu kochany - mam nieodparte wrażenie, że gdy użyje się określenia "a to (na postronkach sosen)", to logicznym poprowadzeniem myśli byłoby powtórzenie "a to (mruga okiem" - inaczej ta fraza zdaje się być niedokończona. ;) Chyba że coś dasz w zamian za "a to". ;) Ale sugestywny obraz stworzyłeś - ludzki. Buźka na powitanie. :)

zgłoś

Wieśniak M
20 sierpnia 2011 o 12:36

a to zaraz rzucę okiem.Miło że jesteś znów z nami:)))

zgłoś

Wieśniak M
20 sierpnia 2011 o 12:50

wyrzuciłem "a" to odnosi się do słoneczka:)))

zgłoś

Miladora
20 sierpnia 2011 o 12:59

Aha... ale w tym przypadku lepiej byłoby dać - "a ono na postronku..." - "to" nie stwarza wrażenia, że odnosi się do słonka. Dlatego odebrałam jako pewien brak ciągłości myśli. Ciekawe, prawda? Jedno małe słowo, a jakie zamieszanie potrafi zrobić. ;)

zgłoś

Wieśniak M
20 sierpnia 2011 o 13:02

Można się zakalapućkać;))), zobaczę z nową wersją:)))

zgłoś

Darek i Mania
20 sierpnia 2011 o 12:08

sobota taka sobie ale wiersz dobry :)

zgłoś

Wieśniak M
20 sierpnia 2011 o 12:37

No wreszcie Darku:))), Trudno Cię zwabić:))))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
20 sierpnia 2011 o 13:18

Puenta wywołała uśmiech:)Na wsi tak bywa--wiem coś o tym:)

zgłoś

Wieśniak M
20 sierpnia 2011 o 14:18

:))))

zgłoś

Szel
20 sierpnia 2011 o 13:52

wiesz co Wiesiu...naprawde nie moge sie nadziwic jak wielkie postepy zrobiles w pisaniu na tym portalu!!!!:)))

zgłoś

Wieśniak M
20 sierpnia 2011 o 14:18

to wasza zasługa, bo sporo was czytam:)))

zgłoś

Szel
20 sierpnia 2011 o 14:21

ehhh niektorzy czytaja i nic z tego nie wynosza, adolna bestia z ciebie...tak szybko zmieniles rym na biel...naprawde nie moge sie nadziwic!!:))powiem ci ze z kazdym wierszem stajesz sie coraz lepszy!!

zgłoś

Wieśniak M
20 sierpnia 2011 o 14:24

Lubię rym, choć marnie mi w nim;), nie zarzuciłem do końca, jeszcze będę was zadręczać;)))

zgłoś

Szel
20 sierpnia 2011 o 14:31

rym najlepiej trawie w humorze...do fraszek jest idealny...;))))

zgłoś

Magdala
20 sierpnia 2011 o 18:37

ale nie taki sobie wiersz. brawo :D

zgłoś

Wieśniak M
20 sierpnia 2011 o 18:38

buziak:)))))

zgłoś

Bazyliszek
20 sierpnia 2011 o 22:55

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się