1 sierpnia 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

1 sierpnia

wyrastamy z pnia ściętego
i wypalonego do wspomnień
pośród popiołów
w nadziei na powrót ptaków

każdy w swoim kierunku
z własną wizją korony
smagając się o kawałek
miejsca

zazdrośnie strzegąc
swojej garści zgliszczy

i tylko w czasie mgły
widać na powrót
rozłożysty dąb

i tylko w czasie burzy
wiatr przemyka
między palcami

gabrysia cabaj
1 sierpnia 2011 o 09:32

bardzo lirycznie

zgłoś

Wieśniak M
1 sierpnia 2011 o 09:53

a nie za patetycznie? Dziękuję GLC :)

zgłoś

gabrysia cabaj
1 sierpnia 2011 o 10:06

zmagając się? zazdrośnie? a patosu nie ma - ni odrobiny

zgłoś

Wieśniak M
1 sierpnia 2011 o 10:30

Samganie, od okładania się:), nie sprawdziłem czy tak można. Zazdrośnie - oczywiście, dzięki:)

zgłoś

Emma B.
1 sierpnia 2011 o 10:29

idealnie pasuje do moich osobistych przeżyć. Idealnie.

zgłoś

Wieśniak M
1 sierpnia 2011 o 10:33

Dziękuję:)

zgłoś

-
1 sierpnia 2011 o 11:11

Forma jest schematem eschatologicznym, z niepospolitymi skojarzeniami u swych podstaw- jako taka ma cechy typu parens, zrodzić więc może sonet; "zazdrośnie strzegąc swojej garści zgliszczy" epicki. Autor intuicyjnie odczuwa patetyczność ( ma tutaj obawy), lecz nie ma możliwości w takiej mikro formie zawrzeć kwestii ludzkiego istnienia (z nie lada przywarami) bez ryzyka zbliżenia się do jej (patetyczność) granic. Ufam, że Autor jeszcze wróci do niezwykłości tematu, możliwe, że rozbuduje kompozycję. Bez tego zabiegu wiersz jest także ważny, nieprzypadkowy.

zgłoś

Wieśniak M
1 sierpnia 2011 o 17:09

Witaj Saro pod wierszem. Rozbudowanie wiersza w większą formę pewnie nie wejdzie w rachubę. Myśl jest skończona. Problem wypowiedziany. Pozostałaby zabawa słowem bez znaczenia dla przekazu. Ludzkie istnienie w jego indywidualnym wymiarze zostało gdzieś pośród gałęzi. Ja jednak wysoko cenię Twoją obecność z innego powodu. Otóż uświadomiłaś autorowi pewien problem, który tu lekko zarysowany, stanowi jak się okazuje dla autora pewien problem nierowiązany. To patos. Lęk przed nim. Problem zauważony a nie rozwiązany. Muszę przyznać że stanowi to nie lada satysfakcję dla mnie, że przy okazji publikacji został on podany na tacy- nazwany. Dziękuję Saro :)

zgłoś

Miladora
1 sierpnia 2011 o 13:10

Rocznicowy, Wu? Powstania Warszawskiego? Ładnie zamglony wiersz. Dobrego dnia. :)

zgłoś

Wieśniak M
1 sierpnia 2011 o 17:00

Tak Miladoro. To taki dzień, kiedy czuję że trzeba coś powiedzieć. Dla pamięci, dla nas tu i teraz. O powstaniu powiedziano tak wiele ...... Dziękuję za obecność Milu:)

zgłoś

Szel
1 sierpnia 2011 o 17:03

wlasnie slucham wycia syreny Warszawskiej...tak Wiesiu pamiec, chocby wygrzebana z ruin, to nasze najcenniejsze narodowe skarby...:)))

zgłoś

Szel
1 sierpnia 2011 o 17:06

ps.u mnie w miescie tez wyja, z lekkim opoznieniem czasowym!?:)

zgłoś

Wieśniak M
1 sierpnia 2011 o 17:12

tak w chwili kiedy dodawałem komentarz dla Miladory odezwały się syreny. Masz rację . Pamięć jest ważna. Lecz nie da się ciągle żyć pamięcią. Zarówno w ujęciu indywidualnym jak i społecznym. Trzeba spotykać się z dziś i patrzeć w jutro, wiedząc skąd idziemy:)

zgłoś

Szel
1 sierpnia 2011 o 17:56

az chcialoby sie zacytowac_ 'trzeba z zywymi naprzod isc'...ale wiesz co, az ciary przechodza kiedy sie wraca mysla do tych zrywow powstanczych, ilez tam bylo niepotrzebnych smierci :( a historia lubi robic z charyzmatycznych przywodcow niekwestionowanych bohaterow

zgłoś

Wieśniak M
1 sierpnia 2011 o 18:15

no i muszę się z Tobą zgodzić. Moje podejście do historii, staram się odrzeć z emocji. Były. To są fakty. Śmierć jest zawsze bezsensowna, nawet ta uświęcona. Miesza ze sobą bohaterów i ludzi którzy byli za blisko wydarzeń. Potem już tylko statystyka na ustach ludzi jak oręż. A w perspektywie powtórka...

zgłoś

Szel
1 sierpnia 2011 o 18:44

pisze juz trzeci kom do ciebie...jeden mi porwalo...dwa mi przewaly telefony:( ale chodzilo mi w nich o cos takiego....ideologiczny przywodca porywa za soba tlumy...ale jesli juz dojdzie na szczyt, mosi sie zmierzyc z wladza ktora obala...a ta wiadomo...ma pelen skarbiec wiedzy, oj ma

zgłoś

Wieśniak M
1 sierpnia 2011 o 19:22

mam awersję do charyzmatycznych przywódców:(

zgłoś

Szel
2 sierpnia 2011 o 02:06

A MYSLISZ ZE JA NIE?

zgłoś

Wieśniak M
2 sierpnia 2011 o 13:24

Wiem że ty też:)

zgłoś

Florian Konrad
1 sierpnia 2011 o 17:59

O krok od dobrego wiersza. o krok. czego brakuje, czego jest w nadmiarze- domyślże się sam, Autorze. Pozdrawiam.

zgłoś

Wieśniak M
1 sierpnia 2011 o 18:08

może puenty brakuje Florianie?, czego jest w nadmiarze?, może dwóch ostatnich zwrotek?. Szczerze mówiąc nie wiem. Nie zastanawiałem się nad tym pisząc. Ale dziękuję za obecność. Pozdrawiam:)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
1 sierpnia 2011 o 18:07

Trudny temat i rzeczywiście jak to bywa przy takich tematach, lubi się wkraść patos. Moim skromnym zdaniem udało Ci się go uniknać... Zatrzymał -:) Pozdrawiam :-)

zgłoś

Wieśniak M
1 sierpnia 2011 o 18:15

dzięki bosonoga za obecność:). Pozdrawiam:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się