18 czerwca 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

spadaj mała

taka pełna dosłowności
wtulona grawitacją do miejsca
zarezerwowanego dla vipów
odchodziła strużką w kierunku
kratki kanalizacyjnej
chwilę po niej opadły łzy
osiadły na przypadkowych oczach

Jerzy Woliński
18 czerwca 2011 o 08:27

wiele smutku w tej naszej rzeczywistości,miłego:)

zgłoś

Wieśniak M
18 czerwca 2011 o 08:50

Dziękuję Panie Jerzy. Wiersz to miks dwóch autentycznych historii, połączyłem je w jednym wierszu, bo mają wspólny mianownik- nieszczęśliwa miłość.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
18 czerwca 2011 o 16:25

Znakomita puenta.

zgłoś

Wieśniak M
18 czerwca 2011 o 16:27

Wiersz zbyt dosłowny, ale nie mogłem się powstrzymać:)

zgłoś

Magdala
18 czerwca 2011 o 18:26

nieeeeeeeeeee ;(( "SPADAJ MAŁA TAM SĄ DRZWI" tylko tak tylko tak ;(((( roztkliwiłam się tym skojarzeniem. to były teksty... niczego nie ujmując Twojemu :D

zgłoś

Wieśniak M
18 czerwca 2011 o 18:30

Ten nie dodał kierunku:(((

zgłoś

Magdala
18 czerwca 2011 o 18:34

nie u mnie ;((, zaprogramowałam się na tamto sorry. jeśli to nie to to trudno. ściskam. jestem niereformowalna, jeśli chodzi o klasykę gatunku :))))))))) ale nie martw się. innym pójdzie lepiej :*

zgłoś

Wieśniak M
18 czerwca 2011 o 18:41

Dlaczego mam się martwić:))))- wychodzisz drzwiami:))))))))

zgłoś

Magdala
18 czerwca 2011 o 20:54

trzaskając ;)

zgłoś

Wieśniak M
18 czerwca 2011 o 23:50

Zawsze możesz wrócić;))))))

zgłoś

Istar
18 czerwca 2011 o 22:28

bardzo na tak W.

zgłoś

Wieśniak M
18 czerwca 2011 o 23:50

Bardzo dziękuję Istar :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się