|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
obwąchuję wyjścia i powroty
w beznadziejnych porównaniach
ronię łzę każdym ożywionym gestem
przywleczonym do domu
na obiad przyrządzany jak lubisz bez soli
schnę wytresowanym entuzjazmem
smakując życie implantami
górnych czwórek
podoba mi się, fajna puenta, a może dlatego, że też mam implanty :D
zgłoś
he he. :))). Puenta przyszła do mnie na początku. Potem dopasowałem resztę. Jeżeli się udało to się cieszę :) Dzięki :)
zgłoś
Ja tu jeszcze wrócę:)
zgłoś
będę czekał.................przy parapecie ;)
zgłoś
Hihi--fajne:)
zgłoś
taki znak czasu :)
zgłoś