11 may 2011

poetry

Wieśniak M
Wieśniak M

parytet parapetu

obwąchuję wyjścia i powroty
w beznadziejnych porównaniach
ronię  łzę każdym ożywionym gestem
przywleczonym do domu
na obiad przyrządzany jak lubisz bez soli

schnę wytresowanym entuzjazmem
smakując życie implantami
górnych czwórek

P
11 may 2011 at 13:52

podoba mi się, fajna puenta, a może dlatego, że też mam implanty :D

report

Wieśniak M
11 may 2011 at 17:07

he he. :))). Puenta przyszła do mnie na początku. Potem dopasowałem resztę. Jeżeli się udało to się cieszę :) Dzięki :)

report

idotegopanna
19 may 2011 at 04:44

Ja tu jeszcze wrócę:)

report

Wieśniak M
19 may 2011 at 07:55

będę czekał.................przy parapecie ;)

report

An - Anna Awsiukiewicz
19 may 2011 at 07:06

Hihi--fajne:)

report

Wieśniak M
19 may 2011 at 07:55

taki znak czasu :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register