11 marca 2012

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

" w tak pięknych okolicznościach przyrody, i tej, niepowtarzalnej.."

zanim ptaki rozpoczną swą  wędrówkę po niebie
szumem traw rozkołyszą pierwszą  lekcje  świerszcze
zanim słońce  opowie łanom zbóż o chlebie
dając nocy na sen czasu więcej jeszcze

nim chór ptaków o świcie zbierze burzę oklasków
mądry pająk ladaco złapie much dwa tuziny
nim zastygniesz w zachwycie z kawą w dłoni o brzasku
kiedy z mgieł rosę spija sycąc wzrok dzięcielina


wyciągnę dla ciebie kopytka

bosonoga - Gabriela Bartnicka
11 marca 2012 o 21:14

Będę się śmiała całą noc i pęknę ze śmiechu :-) :-) :-) Oj Wieśniaczku!

zgłoś

Wieśniak M
11 marca 2012 o 21:29

oj będę Cię miał na sumieniu bosonóżko :)))- buziaki wieczorne :))

zgłoś

Pietrek
12 marca 2012 o 09:01

sie sylabi kurde nie zgadzają - ale dobry recytator da radę, ja dałem :))) kopytka z serem?

zgłoś

Emma B.
12 marca 2012 o 09:10

z zamrażalnika?

zgłoś

Wieśniak M
11 marca 2013 o 05:48

z Biedronki;))

zgłoś

Pietrek
12 marca 2012 o 09:02

dzięcielina pała? mam nadzieję ;)

zgłoś

Wieśniak M
11 marca 2013 o 20:13

a jakże !- pała w całej okazałości:)))

zgłoś

Istar
12 marca 2012 o 10:28

twoja żona to musi mieć z Tobą ubaw ;))))) klasyczne liryczne wyznanie wiary a na koniec bęc ;))))) i nic nie wywalaj nu nu :)

zgłoś

Wieśniak M
12 marca 2012 o 11:20

no musi musi;))))))))

zgłoś

Hosanna
11 marca 2013 o 20:15

:)

zgłoś

Wieśniak M
11 marca 2013 o 20:17

i Tobie Hosanno :))

zgłoś

deRuda
11 marca 2013 o 20:19

;) kopytka... poproszę domowej roboty :)) odsmażane z cebulką :)

zgłoś

Wieśniak M
11 marca 2013 o 20:20

oczywiście:))- ma się rozumieć zarumienić na masełku:)))))

zgłoś

deRuda
11 marca 2013 o 20:21

na masełku - a jakże :) może być również na oleju rzepakowym swojskim :))

zgłoś

Wieśniak M
11 marca 2013 o 20:22

ooo...tak nie podawałem jeszcze:))- nie mam rzepaku w ogródku:))- zostanę przy masełku:)))

zgłoś

deRuda
11 marca 2013 o 20:26

da sie kupić, ale pewnie nie wszędzie :)) pierożki i kopytka na tym mmm miodzio :)

zgłoś

Wieśniak M
11 marca 2013 o 20:28

do niedawna uznawałem tylko słonecznikowy, ale czas na zmiany:)))

zgłoś

deRuda
11 marca 2013 o 20:30

tylko swojski swojszczak, sklepowe rzepakowe nie sięgają mu do pięt :))

zgłoś

Wieśniak M
11 marca 2013 o 20:56

nie mam pojęcia gdzie taki nabyć:((

zgłoś

Hosanna
11 marca 2013 o 20:23

kopytka w tym zastosowaniu okazały się porażająco wieloznaczne

zgłoś

Wieśniak M
11 marca 2013 o 20:24

;))- hehe:)))- to prawda:)))))

zgłoś

Hosanna
11 marca 2013 o 20:25

tak swoją drogą to ja lubię z gulaszem :)

zgłoś

Wieśniak M
11 marca 2013 o 20:26

tak:))- dobry sos pieczeniowy do kopytek:)))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
11 marca 2013 o 20:26

...dzięcielina pała...i zarumieniona mówi, wyciągnij jeszcze raz do mnie, te kopytka... :)

zgłoś

Wieśniak M
11 marca 2013 o 20:27

byle nie zimne:)))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
11 marca 2013 o 20:30

...za tymi nie przepada...:)))

zgłoś

Wieśniak M
11 marca 2013 o 21:02

- a pewnie bez masełka ani rusz:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się