7 marca 2012

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

przy porannej

ta sama kawa odbija się
pełną gamą uśmiechów
co było do udowodnienia

skrajna salwa śmiechu
i kilka grymasów
mieści się wciąż w granicy
błędu

Kajus
7 marca 2012 o 09:16

dopuszczalne odchylenia od normy :)))

zgłoś

Wieśniak M
7 marca 2012 o 10:58

norma lubi się czasem puścić i wtedy jest dopuszczalna;)))

zgłoś

Kajus
7 marca 2012 o 11:18

polska norma? :)))

zgłoś

...
7 marca 2012 o 09:39

między ustami a brzegiem kubka,aromat za nos ciągnie do dna ;)

zgłoś

Wieśniak M
7 marca 2012 o 10:59

z resztek fusów wyszło że to była tylko kawa;)))

zgłoś

ALEKSANDRA
7 marca 2012 o 10:18

zależy co przy tej kawie się czyta:) Pozrdrawiam

zgłoś

Wieśniak M
7 marca 2012 o 10:59

czyta się we własnych myślach więc lepiej się uśmiechać:)))))

zgłoś

Bogna Kurpiel
7 marca 2012 o 13:07

Bezbłędnie i obłednie:)))

zgłoś

Magdala
7 marca 2012 o 13:41

fajne. c.b.d.u. :)))

zgłoś

Moja poranna odbija się samymi porankami na stos z nimi:)!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się