|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
wieśniacza szkoła interpretacji część trzecia
Oto na poczytnym portalu znajdujemy wklejkę pod tytułem" wiersz niebanalny". Dobrze, że autor zaznacza z czym będziemy mieć do czynienia. Polekturze tegoż gniota nikomu nie przyszłoby do głowy stawiać go w jednym szeregu ( pod wspólną nazwą wiersza),z takimi gigantami pióra jak Juliusz Słowacki, Krzysztof Kamil Baczyński, Edward Stachura, Wisława Szymborska czy Felicjan Bziutek. Na dodatek, ten szczyt grafomaństwa nazywa się prześmiewczo " niebanalny". To antyteza zawartości tych popłuczyn rodem z Koła Gospodyń Wiejskich.
Wszystko w tym zlepku liter jest banalne: fakt że posiada tytuł i klasyczną wersyfikację, a osadzenie w trzech strofach odstręcza wręcz od czytania. Zawartość siląca się na miano poezji nowoczesnej aż kipi od znanych słów, pojęć i kalk. Nie wnosi nic nowego, ani przebrzmiała metaforyka, ani zaburzony układ samogłosek. Autor - domorosły grafoman - obnaża z całą pełnią braki warsztatowe pobrzękując kajdanami gramatycznych rymów rodem z częstochowskiej dziedziny. Treść, bo to jak można domniemywać ona ma stoczyć walkę o nimb "niebanalności", nie zaskakuje niczym nowym. Opowiada o pierwszym dniu w szkole. O rozterkach rodziców pomieszanych z dumą, że oto ich pociecha pozna wreszcie zasady geometrii ( trójkąt równoramienny, okrąg, parabola ), pisowni( nawiasy, przydawki), historii( konteksty na tyłach wroga, mogiły), a także z zakresu fizyki chemii, wychowania obywatelskiego. Rodziców niepokoi czy ta podstawowa edukacja pozwoli na awans społeczny ich pociechy. Obawia się oddania dziecka na stołówkę szkolną. Czerpiąc z własnych doświadczeń próbuje uspokoić własne lęki.
Jednym słowem banał.
dobrze się bawiłam szarą pustą niedzielą, trzeba wiedzieć gdzie zapukać ;)))
zgłoś
:))), do mnie - po uśmiechy do mnie:)))
zgłoś
wrzuć jakąś rymowankę, pobawimy się, co?
zgłoś
może być głupawa?
zgłoś
musi!
zgłoś
no to już:)))
zgłoś
ogłuchnę zaraz od tej ciszy
zgłoś
Oto na poczytnym portalu znajdujemy wklejkę pod tytułem" wiersz niebanalny". Dobrze(,) że autor zaznacza z czym będziemy mieć do czynienia, bowiem po lekturze tegoż gniota niekomu(NIKOMU) nie przyszłoby do głowy stawiać go w szeregu, pod jedną nazwą z takimi potęgami pióra jak Juliusz Słowacki, Krzysztof Kamil Baczyński, Edward Stachura, Wisława Szymborska czy Felicjan Bziutek. (44 wyrazy, wciąż jedno zdanie) Na dadatek (DODATEK) ten szczyt grafomaństwa nazywa się prześmiewczo " niebanalny", co jest antytezą zawartości tych popłuczyn rodem z KoŁa Gospodyń Wiejskich. Wszystko w tym zlepku liter jest banalne.(niebanalne, banalne - powtarzasz, być może celowo, ale drażni. Jak na krytykę.) Fakt posiadania tytułu, klasyczna wersyfikacja a osadzenie w trzech strofach odstręcza wrecz[WRĘCZ] od czytania. Zawartość siląca się na miano poezji nowoczesnej aż kipi od znanych słów, pojęć, kalk.(KALK?!) Nie wnosi nic nowego ani przebrzmiała metaforyka(,) ani zaburzony układ samogłosek. Autor - domorosły grafoman- obnaża z całą pełnią braki warsztatowe(,) pobrzmiewając kajdanami gramatycznych rymów rodem z częstochowskiej dziedziny. Treść (-)bo to jak można domniemywać ona ma stoczyć walkę o nimb "niebanalności"(- [jako wtrącenie]) nie zaskakuje niczym nowym. Opowiada o pierwszym dniu w szkole. Rozterkach rodzoców(RODZICÓW) pomieszanych z dumą, że oto ich pociecha pozna wreszcie zasady geometrii ( trójkąt równoramienny, okrąg, parabola ), pisowni( nawiasy, przydawki), historii( konteksty na tyłach wroga, mogiły), a także z zakresu fizyki chemii, wychowania obywatelskiego. Rodziców niepokoi czy ta podstawowa edukacja pozwoli na awans społeczny ich pociechy,[KROPKA] obawia się oddania dziecka na stołówkę szkolną. Czerpiąc z własnych doświadczeń stara się uspokoić własne lęki. [Powt. SIĘ] Jednym słowem banał. [Słowem banał.] Błąd na błędzie i wytyka błędy. Nie tak to szło panie W.
zgłoś
ups;))))
zgłoś
Jestem za zasadą... by krytykować. Ale wtedy, gdy samemu stosuje się jakieś tam zasady. Typu - poprawna interpunkcja, nic na szybko - bez literówek (to taki szacunek dla czytelnika,który poświęci te 2-3 minuty i przeczyta notatkę). Więc jestem na wielkie NIE. To tyle ode mnie. Oczywiście powyższy tekst ma więcej błędów niż wskazałam, ale to taki remake w 5 minut.
zgłoś
W zasadzie nie mam nic przeciwko krytyce:)))). A jak widzisz pozostałe interpretacje?:)))
zgłoś
Pozostałe interpretacje (nie nazwałabym powyższego interpretacją - to raz)? Nie czytałam. Tu wpadłam przypadkiem. :P
zgłoś
hmmm, to większy projekt. Jeszcze nie skończony. A może Ty skusisz się na interpretacje?:))), byłbym zachwycony:)))
zgłoś
Twoich wierszy? Nie... :p Innych? Ostatnio mało, co do mnie trafia. :)
zgłoś
chodzi mi o ten jeden - niebanalny.:))), no zgódź się:))))
zgłoś
A gdzie go znajdę? ;p
zgłoś
jest podpięty do poprzednich dzienników, a zaraz podepnę do tego:)))
zgłoś
już jest pod treścią :)))
zgłoś
Swoim zwyczajem, zainteresowałam się. Mam nadzieję, że kiedyś doczekam się szoku;)))) Bez zmian!;)
zgłoś
:)))). Trudno szokować. Ale zapraszam do innych odsłon interpretacyjnych:)))))
zgłoś
Wieś, ja tak mówiłam szyfrem;) Odsłony odsłaniam powolutku:)
zgłoś
:))))))
zgłoś