25 października 2011

dziennik

Wieśniak M
Wieśniak M

komentarz

Jak stać się niewolnikiem własnego tekstu?. Wystarczy napisać słowo powszechnie uznawane za niecenzuralne. Oprzeć na nim fabułę opowiadania, czy wiersza. I spokojnie czekać na słowa uznania. Jeżeli mamy szczęście, albo tekst jest na tyle dobry że ktoś go przeczyta, istnieje szansa że skomentuje. Czasem jednym słowem. A wtedy autor może się obrazić, wplatając rzeczywistość do fikcji opowiadania. Jako osoba silnie związana z tekstem emocjonalnie, wpada z pułapkę przez siebie samego zastawioną. Tekst opowiadania zaczyna wplatać się w rzeczywistość autora.I to bez zecera na którego można zwalić winę za nieporozumienie. "i nastał dzień w którym słowo :przyjemność, zabolało silniej niż: pocałujcie mnie w dupę"
;)

hossa
25 października 2011 o 07:44

:)

zgłoś

hossa
25 października 2011 o 07:44

obrażony autor, to żaden autor

zgłoś

Wieśniak M
25 października 2011 o 07:50

każdy jest niewolnikiem własnych emocji.Mamy do nich prawo. Z czasem nabieramy dystansu nawet do siebie i w tym pokładam nadzieję:)))

zgłoś

hossa
25 października 2011 o 07:54

pewnie, że mamy prawo do własnych emocji :) ale moim zdaniem, ten dystans przede wszystkim do siebie chroni w jakiś dziwny sposób właśnie nas samych przed tym aby nie zwariować w tym absurdalnym matrixie zwanym światem:)

zgłoś

Wieśniak M
25 października 2011 o 07:56

Brak dystansu nie przeszkadza żyć, ale tworzy teorie spiskowe:)). Dziękuję hosso:))

zgłoś

hossa
25 października 2011 o 08:17

brak dystansu trochę jednak przeszkadza żyć, szczególnie współplemieńcom;)

zgłoś

hossa
25 października 2011 o 08:16

iluzja rzeczywistości? niemoralność? sztuka jest niemoralna?

zgłoś

hossa
25 października 2011 o 08:33

merytoryczne:) nie lubię teorii spiskowych;)

zgłoś

hossa
25 października 2011 o 08:46

oki:) poczekam :)

zgłoś

Wieśniak M
25 października 2011 o 09:43

Czyż teorie spiskowe nie stawiają pytań wyłącznie retorycznych?. Fajny wstęp do dyskusji:))

zgłoś

Istar
25 października 2011 o 12:12

nie mam do tego głowy, ale lubię Cię czytać, więc tak :)

zgłoś

Wieśniak M
25 października 2011 o 12:16

:)))) aż...aż...chce się pisać, choćby kocopały:))))

zgłoś

hossa
26 października 2011 o 12:47

a kompotu nie ma :(

zgłoś

Ania Ostrowska
29 października 2011 o 07:26

z czego ten cytat na końcu?

zgłoś

Wieśniak M
29 października 2011 o 07:40

to pseudocytat;))))

zgłoś

Ania Ostrowska
29 października 2011 o 07:43

fajny :)

zgłoś

Wieśniak M
29 października 2011 o 07:45

:))), lubię takie domniemane cytaty, choć to mało dopuszczalny w dyskusji zabieg:))))

zgłoś

Magdala
29 października 2011 o 10:41

"kurwą" wygrałam konkurs na opowiadanie o życiu :))))))))) a te Twoje małe prozy nie zawodzą. bingo. może jakieś i korekty ale nie chcę mi się sprawdzać. zabieram surowiznę.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się