|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
nie grzeszę urodą, inteligencją, dobrymi manierami,pieniędzmi a ostatnio nawet zdrowiem. Można więc zaryzykować stwierdzenie że w ogóle mało grzeszę. Wstaję, wypijam kawę ( oj mały grzeszek)jadę do pracy( no tu trochę nagrzeszę), a tam nawet jak coś mi się wymsknie, to przecież na koszt pracodawcy. Żyję po bożemu. Nie żebym od razu się umartwiał, ale nie wystaję za obrys współbraci zamyślonych nad niedzielnym grillem. Unikam grzesznych sytuacji, nie rozglądam się za zbyt krótką garderobą, nie oglądam meczy, wiadomości, wystaw sklepowych, właściwie nic co na pokuszenie mogłoby mnie przywieść.
I tylko czasem zamykam oczy i grzeszę do upadłego....
ale to się nie liczy chyba bo: myślą mową uczynkiem i zaniedbaniem, o snach ani słowa....
masz. ;))))))))))))
zgłoś
grzech?;)))
zgłoś
sny to nie myśli? pachnie tu czwartym bezgrzesznym wymiarem
zgłoś
Jeśli szatan przychodzi w snach do świętego ( cokolwiek to oznacza), to czy to obciąża świętego;)
zgłoś
to podwójny niegrzech :)
zgłoś
zależy, czy pamiętasz i czy się potem rozkoszujesz :)) ja tak robię :)
zgłoś
potem to wstaję, wypijam kawę...;)))
zgłoś
Wiesiu (jeśli mogę;) to jest Grzechu warte! :---)
zgłoś
Możesz :))))
zgłoś
trzeba grzeszyć, bo nic się nie przyśni...
zgłoś
racja:)))
zgłoś
Bardzo ciekawe, zdystansowane, z humorem i być może leciutką nutą goryczy...
zgłoś
he he:))), nutka goryczy zawsze gdzieś tam przemyka w pobliżu:)
zgłoś
Na wesoło:)
zgłoś
I nie wiadomo czy to wynik szczęsliwego życia czy.. asekuracja? ;)
zgłoś