|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
kładka jedna a nas jest czworo
złoczyńcy za nami dwoją się troją
latarka jedna i przepaść też
Ile nam czasu dobrze to mierz
dwójka na kładkę a ciemno tak
że mimo światła widać jak wspak
jeden już przeszedł a drugi wraca
latarka gaśnie ten ciemność maca
chwyta trzeciego świecąc oczami
a wrzask przeraźliwy tuż tuż za nami
przekleństwa bluzgi aż słuchać żal
kładeczka trzeszczy chociaż to stal!
już przeszło dwoje ostatni sika
chwila za chwilą prędko umyka
ostatnia tura a zło tuż tuż
czego tak świecisz! choć oczy zmróż!
trudno po ciemku ostatni wchodzi
zło wyje wściekle dudni zawodzi
lecz na nic zdają się wraże krzyki
czwarty przechodzi z dobrym wynikiem
przeciera czoło wyłącza stoper
udało się! rekord! no brawo chłopie!
cztery sekundy i cztery setne!
szybsza wiktoria niż ta pod wiedniem
a zło za nimi wbiega na kładkę
bez lęku mimo nocy przed spadkiem
w oczach zaś dobro w źle można dostrzec
bo biegli za nami aby nas ostrzec
byśmy tej kładki nie przekraczali
bo za nią smok mieszka i wszystko pali
buhahhaaaaa no nie :))))
zgłoś
:))) to możliwe:)))
zgłoś
ojojoj - czytam już po raz ęty....
zgłoś
dzieje się sporo, treściwy horror :)))
zgłoś
z optymistycznym zakończeniem bosonóżko:)))
zgłoś
sąsiedzi z wrażenia zadzwonili na pogotowie i po kaftan tak się uśmiałem hehehhehhhehhehhhh dzięki Wieś za oczyszczenie płuc z nikotyny = wypiję za to i zapalę hehehh
zgłoś
Ps jesteś poza wszelkimi schematami, a bajeczka przeswietna i z bardzo pouuczająco zaskakujacym morałem :))) brawo hehehh
zgłoś
Przyznam Ci się mua, że z matematyką zawsze mieliśmy odmienne zdanie co do wyniku:)))- Odkąd pamiętam nie liczyłem a szacowałem:)))
zgłoś
Wieś;D Ty jesteś jeden:D
zgłoś
:))- jeden z czterech hosso:))))- dzięki:))))
zgłoś
dla mnie jeden z jednego:D niepowtarzalny Wieś:))
zgłoś
:))- hosso miło być jeden z jednego choć samotność może doskwierać:)))))
zgłoś
aha,to jak bardzo chcesz to bądź jeden z czterech, bo nie chciałabym abyś poczuł się samotny
zgłoś
w kupie raźniej:)))))- jeden z czterech brzmi nieźle:)))
zgłoś
za hossą :) absolutnie jedyny :)
zgłoś
:))))))) Aniu- dziękuję :)))
zgłoś
brawo brawo brawisimo :))) Wiesiek mistrzem Polski oo oooo!!!! :)
zgłoś
Strach przed dobrem dodaje skrzydeł;))))
zgłoś
No i kłamali, bo smok odkąd konno jeździ, to nawet nosa se nie osmali:)
zgłoś
mieli chęci szczere/ bo o smokach można wiele/ i czasem przesadnie/ bo może się zdażyć że z konia spadnie:))))
zgłoś
I rzekła Sybilla / gdy jej na tyłku / trójnóg bez litości / pieczęć wycisnął: / Gdy Czyńcazło / zawrzaśnie: łap serdak!, / nie ma już żadnego / na kładce nerwa ;d
zgłoś
I przyszła w te dni próby objawiona chandra/ a jej owieczna kapłanka kasandra/ łzę uroniła na chryzantem płatki/ przewidując los ciężki wędrowców/ w tym ten najcięższy z możliwych-kładki:))
zgłoś
hahah. nie no. to ja teraz się dłuższą chwilę zastanowię, co było dalej :)
zgłoś
:))-no, Itaki nie widać w mrokach dramatu:)))
zgłoś
I w te chryzantematyczne czasy / kładka się położyła / w rozłożone atlasy / a Atlas dźwigał kulę / z jękiem tak atletycznym / że jakaś Kosmipytia z planety Estetycznej / szepnęła estetycznie / ach, jaki on nieśliczny ;d
zgłoś
o, to, to :d I był też / jeden z drugim taki / który spruł się do Itaki ;d
zgłoś
a ja się splułam na monitor ;))) ze śmiechu
zgłoś
nieśliczny? obruszyło wąsik wścibskiego Parysa/ nieśliczny?- dudni jak na głazie syzyfowym rysa/ co drąży heroizm starogreckich vipów/ niezależnie od praprzyczyn jako archetypów/
zgłoś
hahah. ot, robi się bardzo poważnienie znaczy niepoważnie ;d zaraz może zobaczymy, co było dalej :)
zgłoś
wyprawa po złote runo wysiada :)))
zgłoś
I przybył Tezeusz / a z nim jego uszy / i on ruszał nimi / aż Ariadnę wzruszył / (jak Ziemię Kopernik / z posady wykopał) / i z w włóczki Ariadna / z miną bardzo słodką / zaklęła: / o, na taura! / a co / jak na minę wlazłaś, / idiotko ;d
zgłoś
Ares marsowym obliczem pociemniał/ ogniem zapłonęła oburzeniem ziemia/ hades wyściubił nos na śląsku jak kret/ miny? tyle lat po Troi?- na Horusa! w Itace min niet!:)))
zgłoś
:d wyprawo po złote runo! wysiadaj! / już brzegi / do burty wyciągają kreski / i dzień czeka cię / w dali niebieskiej / i pieskiej / i ten, no... we wzorki ;d
zgłoś
hahah. ech, Wieśniak, Wieśniak Ty :d idę, bo Cię zagadam na śnik w końcu, tak mi na tej Itace się swojsko zrobiło ;d
zgłoś
Już na brzegu cyklop ku nam puszcza oko/ zeus może widzi, ale jest wysoko/ dlatego sami mierzymy się z losem/ załatwiamy cyklopa szybciutkim donosem
zgłoś
a leć isso :)) do Itaki nie da się w jeden wieczór przecie :)))
zgłoś
o, masz ;d i tak Cyklop padł na deski / postawiono na nim kreskę ;d a ja wczoraj z kolei z kimś w realu rozmawiałam o tej nieszczęsnej forsie im. Adama Włodka, którą Szymborska postanowiła obdarzyć utalentowanych. heh. znasz tę sprawę, Wieśniak?
zgłoś
niestety nie dostałem z niej ani grosza ;)))- a tak serio coś czytałem kiedyś, choć szczegóły zatarły się jednym słowem granda!
zgłoś
(dobra, znasz czy nie, to (nomen omen) i tak ;d może ją teraz poznasz :) jestem właściwie trochę ciekawa, co Ty o niej byś myślał, jak byś ją widział. ale to może poczekać, bo ja rzeczywiście idę szukać przejścia. czas na mnie. więc jeśli miałbyś ochotę o tej historii z fundatorstwem w jakiejś może sprzyjającej chwili, to ja tu na wszelki wypadek będę zaglądać. łagodnej nocy, Wieśniak :)
zgłoś
ech, lecę :)
zgłoś
ok :)) czekam łagodniejszej nocy :))
zgłoś
:)
zgłoś
a tak czekając jak Prometeusz na skale/ zamykam oczy a gdzie tam nie mam ich wcale/ na Ibisa! feniks na dziub ognisty nanizał?:))
zgłoś
:d I tak czekając jak Prometeusz / co sępa ofiarnie / na wątrobie gości / w domu tak pełnym / flaków jak pełnym godności / wiszę jak kotylion / jak skały przydatek / a mogę sobie nie skoczyć / tak z kwiatka na kwiatek ;d
zgłoś
(heh, to już nie ma co tej sprawy stypendium drążyć, bo już widzę dokładniej, co o niej prawdopodobnie myślisz :d i tyle mi wystarczy)
zgłoś
a przypomniałem sobie że poszło o Włodka.;(
zgłoś
yhm. on był mężem Szymborskiej. przez jakiś czas ;p
zgłoś
Ciekawe co na to patron katolików;)
zgłoś
;d dobra, to mymu już może nie zaglądajmy pod tę, no, kładkę ;))
zgłoś
załóżmy że nas dogoniono zanim weszliśmy w paszczę smoka :)) temat zamknięty :))
zgłoś
a wiesz, tak a propos patrona katolików, przypomniała mi się taka historyjka-bagatelka, ale cacuszko :) moment, zaraz ją zmontuję jakoś w miarę zbornie
zgłoś
(aha. tamten temat zamknięty :)
zgłoś
:))) super będę miał ją do kawy :))
zgłoś
Znam pewną kobietę, przecudnej zresztą ludzkiej urody ;d Zajmuje się różnymi rzeczami, a wśród nich szyciem zabawek.
zgłoś
Robi też, na zamówienie czasem, spersonalizowane, hm, istoty ;d z tkanin, figurki rozmaitego kształtu.
zgłoś
Dlatego, kiedy w pewnej parafii szykowało się pożegnanie proboszcza czy tam wikarego, nie pamiętam, poproszono ją, żeby uszyła taką spersonalizowaną postać: księdza, który miał odejść w inne miejsca dla sutanny.
zgłoś
No to zmaterializowała, jak umiała najczulej. - Jak żywy! Jak żywy! - wzdychali z zachwytem oglądający księdza przed podarowaniem go księdzu ;d
zgłoś
A trochę tych oglądających było, bo kobieta ma dość liczne kręgi, w których ją lubią, i w dość licznych przestrzeniach pomyka.
zgłoś
I tu pada reflektor ;d
zgłoś
(I to, co teraz powiem, to to bez jakiegoś samochwalenia się, raczej prędzej tęgo zaintrygowana)
zgłoś
Spośród licznej publiczności Szytego Księdza byłam jedyną, która mu nie zajrzała pod sutannę.
zgłoś
:)))) hahahaha swoją drogą co za zaufanie do twórcy :))))
zgłoś
- I widzisz, i widzisz, jak to dobrze, że mu też galotki uszyłam? - cieszyła się do mnie cała rozpromieniona szelma-stwórczyni ;d
zgłoś
hahahah, Wieśniak, Wieśniak :d o, to, to. o, to, to :d
zgłoś
ciekawe czy obdarowany rozpoznał krój /:)))
zgłoś
:d no ja tam nie wiem. ale możliwe, bo z Szyjącej przenikliwa jest kobieta ;d
zgłoś
i dbająca o szczegóły:))) cokolwiek to zresztą znaczy :)))_ piękna opowieść Isso :)))
zgłoś
a proszę :) i, jako i zwykle ten, ożesz, zapomniałabym...
zgłoś
najlepszego, Wieśniak :)
zgłoś
poręczy na kładkach :))) i Tobie wszystkiego co tak często zapominamy :)))
zgłoś
:)
zgłoś
:)) do szczęśliwego później Isso :)))
zgłoś
do :)
zgłoś
zapamiętam opowieść: twórco pilnuj się, bo nie znasz dnia, ani godziny... w każdej chwili ktoś pod coś może zajrzeć :))))
zgłoś
deruda :d
zgłoś
derudo taka wizyta niespodziewana jest bardzo oczekiwana :)))
zgłoś
:)
zgłoś
...ale rozwiązanie...:)))...to piękniejsze niż treść zadania Hugona Steinhausa (mojego ulubionego profesora od zadań o bliskich uczniowi kontekstach) o niebieskich oczach...
zgłoś
lubię rozwiązania z wieloma niewiadomymi :)))
zgłoś
...wiem...tzn. czuję...:)))
zgłoś
Ja tylko z jedną niewiadomą, bo z wieloma sobie nie radzę:)
zgłoś
ja i z jedną sobie nie radzę więc kilka nie robi różnicy ;)))
zgłoś
Jazda , jazda !!! Wiechu:)Miłego dnia:)
zgłoś
Witaj Jaro :)) rzeczywiście poleciało :))
zgłoś
gdy na karku czujesz / oddech nieznanego / to zwiewając możesz wdepnąć / w coś jeszcze gorszego//:)
zgłoś
ech,gdyby tak zawsze gdy nas goniono/ się okazywało że nas na obiad proszono :)))
zgłoś
świetny duet ! ;) pozdrawiam Was
zgłoś
dzięki Zoi miło że wracasz :))
zgłoś
jak w Ciemnie! ;o :))))))
zgłoś
buziaki Magdo:))- dzięki:))))
zgłoś
no brawo, Mistrzu..
zgłoś
to dla mnie zaszczyt alt...:)
zgłoś
w Twojej przypowieści, każdy raczej się zmieści ;)))
zgłoś
tak zakładam :))))
zgłoś