|
| Wieśniak M |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
"powrócę jako piesek
albo inne miłe zwierzątko"
skręcę pod głaski kark
nadstawię ciemiączko
zaszczekam lub dam głos
obnażę wiernie kły
namerdam cię do śmiechu
liżąc po nosie gdy
głód zajrzy mi do klatki
po aport z mniejszych braci
i wtedy...
słodkokwaśno postaram się
nie stracić
namerdałeś mnie do uśmiechu. choć to poważny wiersz. świetnie, Wieś :* na smutek - okład.
zgłoś
Dzięki Magdo, poważny rzeczywiście, cóż poradzić :)))- pozdrawiam cieplutko :)))
zgłoś
ZNAM TAKIEGO, CO PŁACZE... JUŻ NIE MA SIŁ MERDAĆ. Podoba się. :)
zgłoś
:)))- dziękuję Tereso:)))
zgłoś
O tak / a nawet po kark mowy / tak - powiedziała pani Tylkomssak;) / jesteśmy wtedy jak szczenię: / zamiast papieru brzuch wystawia / i myśli / a nuż jednak sen zmienię :)
zgłoś
trzeba mieć mowę na karku/ lub jakiś korek w garnku / by napełnić kubki aż po same ucha/ a jak nie ma mowy / to...ja tylko słucham :)))
zgłoś
:-))))
zgłoś
:)))
zgłoś
... i ogonkiem jeszcze pacnę "Ę" (nadstawiĘ), :)))))
zgłoś
a bóg zapłać zacny turkusie:)))
zgłoś
tak nam się wydaje, że psu jest łatwej, a jakie jest zdanie psa?
zgłoś
to wskaźnikiem powinna być statystyka, bo znam psy niezwykle szczęśliwe i kochane ale w/g mnie są w mniejszości
zgłoś
dopóki merda, to we mnie werwa:)
zgłoś