3 lutego 2013

dziennik

Wieśniak M
Wieśniak M

kulimarnia

gwiazdka na niebie  przy żłobie gwar
zawiniątko nieświadome roztaczało czar
aż do niespodziania pod cenzora nożem
i widelcem ( nieprawdaż? scena jak w horrorze!)
bogate wnętrze z sercem na szpinaku
wygnano z parnasu 
a nawet z czworaków
i tu mamy sztukę
z której nam wynika
by winnego nie szukać
 
zwalić na
leśnika

Jerzy Woliński
3 lutego 2013 o 14:49

leśnik do karmy dla saren powołany, jak się pogubi, pewnie niewyspany:)

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 15:18

w razie jak ktoś na niego doniesie/ leśnik ma alibi- on był przecież w lesie:))

zgłoś

jeśli tylko
3 lutego 2013 o 15:21

myśli zapiekane :))

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 15:24

wygnane z farszem:))

zgłoś

jeśli tylko
3 lutego 2013 o 15:25

zgarnięte do własnego użytku (wyżerku :))

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 15:29

wysmażone ze smakiem:))

zgłoś

ALEKSANDRA
3 lutego 2013 o 15:25

wiesz Wiesiulku że ciągle o tym myślę...serduszko boli...

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 15:28

kiedyś wróci, z góry zakładała że tylko na chwilę:)))

zgłoś

ALEKSANDRA
3 lutego 2013 o 15:30

mam nadzieję:) kocham szpinak:)

zgłoś

Drwal
3 lutego 2013 o 15:27

to chyba najlepsza reakcja by zneutralizować truciznę szpinaku, robisz to po magnacku nadzwyczajny "Wieśniaku"

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 15:29

Dziękuję Drwalu:))- żebym tak jeszcze potrafił w realu:)))

zgłoś

deRuda
3 lutego 2013 o 15:30

a na leśnika najłatwiej ;P

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 15:37

tak:))- i nawet czasem mówią za plecami że ob.leśny;)

zgłoś

jeśli tylko
3 lutego 2013 o 16:22

a niektórym to należnik - przy każdej okazji kiedy chcą ;)

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 17:39

:))- tak czy siak nauka poszła w las:)))

zgłoś

jeśli tylko
3 lutego 2013 o 20:53

z patelnią :)

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 20:55

dobra cygańska robota:)))

zgłoś

Magdala
3 lutego 2013 o 16:19

:))) :* powiem Wieś: mieć Twoje podejście - żadne przejście niegroźne! po leśnych bezdrożach choćby :)

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 17:43

dziękuję Magdalo:))- przecież zabija nas tylko śmierć, cała reszta da się leczyć:)))

zgłoś

Hania
3 lutego 2013 o 16:37

Wiesiu jak zwykle na czasie ...

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 17:43

Haniu jak zwykle cieszę oczy Twoją wizytą:)))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
3 lutego 2013 o 17:50

... bajka o naleśniku...:)))...przyszła zwalić na-leśnika...:)

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 17:56

na leśniku gore:))

zgłoś

Darek i Mania
3 lutego 2013 o 17:58

na barykady ! odbijemy naleśnika :))

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 19:06

wszechfarszy:))))

zgłoś

Eva T.
3 lutego 2013 o 18:01

A mi makowca szkoda! :)

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 19:13

:))- tak makowiec prawie pachniał:)))

zgłoś

Jaga
3 lutego 2013 o 20:52

Wiesinku, od Ciebie się uczyć wypada/ jak z humorem i kunsztem, łeb ukręcić gada ;))

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 20:59

ukręcony nie gada/ a gdzie mnie do herosa/ co najwyżej wysmażyć mogę eposa;)))

zgłoś

Jaga
3 lutego 2013 o 21:08

choćbyś tylko kogiel- mogiel wysmażył/ mistrz nad mistrzami i niech się nikt nie waży...;))

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 21:10

kogiel mogiel?- to chyba jaja utarte/ z patelni chyba niewiele warte;)))- dzięki Jagusiu:))

zgłoś

Jaga
3 lutego 2013 o 21:12

Wiesinku w Twoim wydaniu/ skupię się już na czekaniu ;)) Wieś, nic nie poradzę, że lubię Twój humor i sztukę pisania :))

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 21:24

:)))

zgłoś

.
3 lutego 2013 o 21:14

dobrze wysmażony

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 21:24

wnosząc z czasu smażenia- rare:)))- dzięki Marcelu:))

zgłoś

jeśli tylko
3 lutego 2013 o 21:26

dobrze wysmażony, a krwisty - popis kulinarny :))

zgłoś

Wieśniak M
3 lutego 2013 o 21:30

zagadka kucharza:)))- podobno gdzieś w świecie się zdarza/ ten sposób smażenia - całkiem zresztą nowy/ choć na ogół w domu wychodzi...surowy;))

zgłoś

zuzanna809
4 lutego 2013 o 15:48

kucharze to najwięksi artyści!:)))

zgłoś

alt art
4 lutego 2013 o 15:51

mówisz, że większejsze michała anioła..

zgłoś

Wieśniak M
4 lutego 2013 o 16:58

tylko ich dzieła jak motyle;))

zgłoś

zuzanna809
4 lutego 2013 o 15:53

mówię.:):)

zgłoś

alt art
4 lutego 2013 o 15:54

wezmę calówkę; pójdę do kuchni zmierzyć..

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
4 lutego 2013 o 16:16

"bogatego wnętrza z sercem na szpinaku" - ach jakże mi żal straconego smaku :)

zgłoś

Wieśniak M
4 lutego 2013 o 16:59

:)))- smak śni się po nocach:)))

zgłoś

zuzanna809
5 lutego 2013 o 20:48

Alcie, jak tam po Twojej wizycie wygląda lodówka? Lub patelnia?:):)

zgłoś

KA
5 lutego 2013 o 20:53

no jak to tak? wszak poety też muszom jeść :) dobrze że chociaż winny się znalazł

zgłoś

Wieśniak M
5 lutego 2013 o 20:55

winny do białego czy czerwonego?:)))

zgłoś

KA
5 lutego 2013 o 20:57

do czerwonego półsłodkiego :)

zgłoś

Wieśniak M
5 lutego 2013 o 20:59

czerwone dobre na serce, a serce dobre dla alta / dla takiej kombinacji/ butelka półsłodkiego - warta:)

zgłoś

KA
5 lutego 2013 o 21:02

za dużo ma tych serc niewieścich/ moje histeryczne tam się nie zmieści/ :)

zgłoś

Wieśniak M
5 lutego 2013 o 21:04

ale że jedna butelczyna za mało?;)))- może w piwniczce jeszcze kilka zostało:)))

zgłoś

KA
5 lutego 2013 o 21:07

e tam u mnie by się nie ostało :) chyba żeby samo wyparowało :)

zgłoś

Wieśniak M
5 lutego 2013 o 21:08

moze ktoś mimochodem / wziął zamoenił wino w wodę;))

zgłoś

KA
5 lutego 2013 o 21:12

odwrotnie to było i wiadomo jak się skończyło :) Pa dobranoc

zgłoś

Wieśniak M
5 lutego 2013 o 21:13

:))- dzięki Noro:))

zgłoś

M.S.
7 lutego 2013 o 17:02

Zjadłam je, tak po prostu...

zgłoś

Wieśniak M
7 lutego 2013 o 17:04

nic nie jest proste w naleśniku;)))

zgłoś

M.S.
7 lutego 2013 o 17:22

Zjadłam "nieprostego" i zniknął... :-)

zgłoś

Wieśniak M
7 lutego 2013 o 18:08

czas na pączki:)))-

zgłoś

M.S.
7 lutego 2013 o 22:06

Czas na pączki już się kończy... z kilku zjedzonych muszę się niestety wyspowiadać

zgłoś

Wieśniak M
7 lutego 2013 o 23:09

ja spowiadać się będę jutro na wadze:))))

zgłoś

M.S.
7 lutego 2013 o 23:12

Cholerna waga! Wyjmę chyba dziś baterie, bo jak tego nie zrobię, to jutro wyląduje na śniegu (żebym tylko zdążyła okno otworzyć)

zgłoś

Wieśniak M
7 lutego 2013 o 23:14

niektórzy nie przykładają do tego wagi;))

zgłoś

jeśli tylko
7 lutego 2013 o 23:18

bo lekce ważą ;))

zgłoś

Wieśniak M
7 lutego 2013 o 23:18

nie ubywa im przy tym niczego;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się