22 stycznia 2012

poezja

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Żal

Zamknięte dziś kawiarenki.
Gondolierzy poszli pić.
Ciągnie się smuteczek cienki,
długi, że aż chce się wyć.

Nie pojadę do Paryża.
O tangu się rozwiał sen.
Uśmiech co mi świat przybliżał
zakrył losu czarny tren.

Sierżant Pepper w łeb wystrzelił.
Wiedział, że kocha się raz.
Tańczą z Tobą dziś anieli.
Zadrwił sobie z marzeń czas.

Wiem, nie wrócą te szalone,
zakurzone dawne lata.
Cichuteńko dzwoni dzwonek.
Przyszła muza. Też chce płakać.

Miladora
22 stycznia 2012 o 14:18

Ładny wiersz, Marku. Ludzie odchodzą przeważnie zbyt wcześnie. Ale najważniejsze, gdy pamięć zostaje. Dobrego...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się