26 grudnia 2011
Czapa
Partyjniacy, urzędasy, hierarchowie -
wielka czapa na zbolałej głowie.
Obrośnięta, ciepła, gruba i puchata
zdjęta z tego, co niedawno spał w chałatach.
Wielkiej czapy się już teraz nie zdejmuje.
Nikt nie pyta, czy się w czapie dobrze czujesz.
Masz ją nosić chociaż spada ci na oczy,
bo wiadomo - wyżej nerek nie podskoczysz!
Musisz spłacać za tę czapę słone raty,
chociaż przez nią wpadasz ciągle w tarapaty.
Nie jest ładna - bo czerwono ruda.
Obca jakaś i nie nasza i paskuda!
Jeszcze trochę i z niej nosa nie wychylisz!
Dziś już przez nią - na ulicy ludzi mylisz.
Wszyscy w czapach, choć się wstydzą.
Niby patrzą, a nie widzą -
jakby nagle swoje drogi pogubili.
A odkryjmy może wreszcie nasze głowy!
Stańmy z czołem podniesionym do odnowy!
W kącie szafy naszej Matki
leżą gdzieś konfederatki.
Pora sięgnąć po nasz ubiór narodowy!
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
jeśli tylko
22 lutego 2026
jesienna70
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
sam53
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
ais