27 listopada 2011
Adwent
Burze oklasków, haseł i wrzasków
stłumiła jesień milczeniem.
Ponury nastrój. Niebo bez blasków.
Nad Smoleńszczyzną zamglenie.
Wilgoć okropna. Wybite okna.
Porozrywane litery.
W polu samotna droga powrotna.
W Warszawie błyszczą ordery.
Oczekiwanie, nasłuchiwanie -
nie wiemy skąd do nas przyjdzie.
Znudziło ludzi wyczekiwanie,
a przecież adwent w Ojczyźnie.
Przygięte plecy. Płomyczek świecy
przyciąga ciężkie wspomnienia.
Sprytni są wielcy. Tańczą szydercy.
Nic się właściwie nie zmienia.
Wiem, że nadchodzisz - z wojen, z powodzi.
Wśród sztormów idziesz po wodzie,
Może nas skarzesz, może nagrodzisz
Wyglądaj Pana narodzie!
15 marca 2026
wiesiek
15 marca 2026
sam53
15 marca 2026
absynt
15 marca 2026
absynt
14 marca 2026
wiesiek
14 marca 2026
Jaga
14 marca 2026
violetta
14 marca 2026
dobrosław77
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53