26 listopada 2011

poezja

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

W Zakopanem

Przedświątecznych porządków nie będzie,
chociaż dom nasz wypełniają śmiecie.
Jeszcze gorzej podobno jest wszędzie.
Milczą o tym, co się dzieje w świecie.

Zostawiono nas ściśniętych na uboczu
i przeczekać tak musimy aż do wiosny.
Poprzesuwałby te śmieci człowiek z oczu,
lecz wydaje się, że większe już urosły.

Przedświątecznych porządków nie będzie.
Wszyscy w domu się skupili przed ekranem.
Pan prezydent wygłosi orędzie.
Zima przyjdzie, jak co roku w Zakopanem.

heol
26 listopada 2011 o 17:28

...zaślepieni bez żadnych skrupułów i już wyjałowieni nie zdolni"do porządków"...,

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się