20 października 2011
Wojna jak ameba
Dziwna wojna jak ameba
w różnych miejscach, kiedy trzeba
wysuwa swoje odnóża.
Czasem w dalekich podróżach
zawiąże nowe sojusze,
potem zwinie pióropusze
i odwróci się plecami,
aż ci, co zostali sami
pochowają swe ofiary.
Przywróci gdzieś podział stary,
lecz stworzy nowe obejścia,
poszukując dojścia, przejścia.
Pełznie jednak nieustannie,
aż kolejny cel dopadnie
i obleje go mackami.
Dzisiaj nikt już za Persami
się nie ujmie.
Jeszcze grożą i się opierają dumnie,
ale pełzak ich otoczył i pożera.
Pieczęć pęka. Nowy rozdział się otwiera.
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
jeśli tylko
22 lutego 2026
jesienna70
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
sam53
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
ais