15 października 2011

poezja

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Świńskie ryje

Choćby nawet jak najlepiej
łajzom tu działo się.
Ja, choć zwykłą biedę klepię -
mam ich wszystkich w nosie.

Niech tam sobie potańcują
jak te suczki w ruję.
Mnie oni nie ekscytują.
Ja ich nie szanuję.

Wszystko na tym łez padole
szybciutko się zmienia.
Ci, co stali na cokole -
dzisiaj są w więzieniach.

Fortuna kołem się toczy.
Imperia padają.
Pewnych progów nie przekroczysz,
chociaż ruszasz zgrają.

Ludzie draństwa nie szanują!
Świecznik się wypali.
Prędzej, lub później poczują
wielcy - jak są mali.

Jeśli w życiu masz zasady,
to świat tobie sprzyja.
Żadne stołki i posady
nie ozdobią ryja. 

Lustereczko prawdę powie,
a sumienie pali.
Ten ma zawsze jasność w głowie,
kto ryjów nie chwalił.

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się