13 października 2011

poezja

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

List

Rozwiązano regimenty. Idzie sroga zima.
Umacniamy więc strażnicę, by granice trzymać.
Orda będzie cicho siedzieć do następnej wiosny.
Modlimy się o przetrwanie. Przyrzekamy posty.

Mgły się snują w Dzikich Polach, a w chutorach cisza.
O zamiarach wobec Azji mało kto tu słyszał.
Pan Zagłoba po elekcji rozsierdzony bardzo.
Nie wie czemu nuworysze polskim miodem gardzą.

Powracają już chorągwie do domów, do dworów.
Opatrują chłopcy rany. Nikt nie ma humoru.
Żołdu ponoć nie zapłacą, bo w skarbcu są pustki.
Umacniać stanicę kazał wojewoda ruski.

Na zimę pewnie zostanę daleko od Ciebie.
Rączęta obie całuję! Kiedy wrócę? - Nie wiem.

Konrad Redus
13 października 2011 o 12:48

bądź mym nauczycielem historii

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się