Nacierpiałaś się jak mało kto.
Tyle nieszczęść. Sznury kibitek.
Tobie zawsze o jedno szło -
żeby odkryć, to co zakryte.
Zakazano Ci po polsku śnić.
Rozkradano wszelki dobytek.,
lecz nie chciałaś bez prawdy żyć.
Odkrywałaś to, co zakryte.
Do powstania synowie szli.
Tocząc boje wprost znakomite.
Rozświetlały bitewne dni,
to co miało zostać zakryte.
Chociaż wyrósł wysoki las,
gdzie szeregi spały zabite -
wielka pewność wciąż trwała w nas,
że zostaną kiedyś odkryte.
Przekonanie jest w każdym z nas,
jak w kamieniu słowa wyryte,
że się zbliża kolejny raz -
czas, gdy wszystko zostanie odkryte!
pasja odkrywania tego co inni chcą zakryć - jakie to ewangeliczne i jakie to polskie - gratulacje!
zgłoś
Dobrze to brzmi z tą powtarzalnością jednej frazy - trochę w klimacie villanelli jest. A temat równie dobry, Marku. ;) I tylko mam pytanie, czy w tytule musi być wielokropek. ;) Miłego dnia. :)
zgłoś