6 października 2011

poezja

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

ZWYCIĘŻYMY!

Zwyciężymy,
chociaż twarde są przeszkody.
Przekroczymy
pod nogi rzucane kłody.
Odsuniemy
obrzydliwą Targowicę.
Zwyciężymy!
Wróci wolność na ulicę.

Zwyciężymy
tajność, która tu rządziła.
Przywrócimy
prawdę, by się wyświetliła.
Odsuniemy
obrzydliwość i głupotę.
Zwyciężymy!
Będzie normalość z powrotem!

Zwyciężymy,
bo prowadzi nas Zwycięska.
Zapomnimy
wstyd i niemrawość po klęskach.
Przywrócimy
solidarność i szacunek.
Osądzimy
zbrodnie, zdradę i rabunek.

Zwyciężymy!
Już nie chcemy słów okrągłych.
Postawimy
na czele "przed szkodą mądrych".
Wyleczymy
niemożliwość i nieróbstwo.
Zwyciężymy
podległość niemiecko-ruską!



Marek Gajowniczek
6 października 2011 o 22:53

Coś w tym jest! Jest prześmiewcza antysondażowa prognoza! Wątpliwa pewność. Ale jest także próba podniesienia ducha jednym i złamania ducha drugim. Jest to jakaś riposta na kłamstwo.

zgłoś

Marek Gajowniczek
7 października 2011 o 15:16

Pan Piotr Bratkowski nazwał ten wiersz na forum Newsweeka zbliżającą się "dyktaturą grafomaniatu". Pani Barbara z wyczuciem odebrała nutki parodii, bo przecież napisałem go w proletariackim stylu Broniewskiego. Pan poszedł dalej - odebrał wiersz jako niebezpiecznie rewolucyjny. A ja się cieszę, że tekst jest tak żywy i nieobojętny. Pozdrawiam oponentów!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się