29 września 2011

poezja

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Prawda i pchlarze (bajka)


Borsuk Białowąs z Rudzielcem - lisem,
wypalić chcieli prawdę lapisem
o tym co w swoich chowali norach.
Poszli po lapis więc do doktora.

Mówią, że prawda jest bardzo chora,
że z nią porządek już zrobić pora.
Jest zaraźliwa jak te kurzajki,
a lapis może "włożyć ją w bajki".

Białowąs rzecze: - Jestem doktorem
i obgadałem już sprawę z borem,
a Rudy robił kampanię w lesie:
"Niech się ta prawda z lasu wyniesie!"

Lekarz się zaśmiał, złapał za skronie
i odpowiedział : - Wizyty koniec!
Obu klientom wręczył zlecenia
na kwarantannę i na odpchlenia.

Wystawić kazał im obok nory
napis czytelny - rozmiarów sporych:
" Zakaz zbliżania - w lesie odpchlenie!"
Nie warto prawdy skrywać pod ziemię.

Miladora
29 września 2011 o 18:57

Bardzo ładna bajka z "odniesieniami", Marku. ;) I znowu mnie rozbawiłeś, chociaż to raczej niewesoła prawda jest, że często próbuje się ją zamieść pod dywan. ;) Dobrego. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się