9 września 2011

poezja

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Na kredycie - bieda!

Wiocha na kredycie! - Na kredycie wiocha!
Jak Tusia nie lubić? Jak Tusia nie kochać?
Choć mu wszyscy ludzie złorzeczą - Wynocha!
Zawsze za nim pójdzie na kredycie wiocha.

Wiocha na kredycie! - Na kredycie wiocha!
Coraz gorzej idzie. Nadzieja jest płocha.
Poszły franki w banki. Polityka strusia.
Tuś znów staje w szranki. Wiocha wspiera Tusia.

Wiocha na kredycie! - Na kredycie wiocha!
Ktoś chciał na kokpicie napisać - Wynocha!
Ale Tuś szybciutko posadził Starucha.
Wiocha wspiera Tusia. Wiocha Tusia słucha.

Nie będę tu szlochał. Sami to widzicie.
Płaci by ją kochać wiocha na kredycie.
Dłużej tu się z Tusiem kręcić lodów nie da.
Pożegnać sie musiem. Na kredycie bieda.

Ponczillo
9 września 2011 o 15:39

Bieda Panie.

zgłoś

Konrad Redus
9 września 2011 o 16:40

super tekst, zwłaszcza dla komucha nie lubię politycznych wierszy, w dzisiejszych czasach kojarzą mi się z chałturą, ale to jest mistrzostwo świata

zgłoś

budleja
9 września 2011 o 21:45

super!

zgłoś

Darek i Mania
9 września 2011 o 23:16

dobra reklama wyborcza

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się