21 sierpnia 2011

poezja

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

O! Statek!

Statek - niby dla wycieczek.
Jedna Polka, trójka dzieci.
Czemu więc taki stateczek
tak wielką uwagę wzniecił?

Mają nasi tam kontrakty,
udziały, biznes naftowy.
Na ten cały dawny aktyw
czekał ten statek gotowy.

Jeździł ktoś tam już z mediacją.
Ustalano jakieś ramy. 
Stateczek nie był atrakcją,
ale został ostrzelany.

Kto nim płynie? Nie wiadomo!
Uchodźcom już nikt nie grozi.
Tyle wiemy, że tym z ZOMO
dobrze u nas się powodzi.

Siedzą sobie gdzieś w kurorcie.
Piją bananowy sok.
Gdy stateczek będzie w porcie.
Odzyskamy pewnie wzrok.

Udał się numer w Iraku -
pewnie w Libii też się uda.
Obaj spod jednego znaku.
Obaj wyczyniali cuda.

---
21 sierpnia 2011 o 18:22

Pan tak na poważnie?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się