8 sierpnia 2011
Na śmierć Andrzeja Kmicica
Życie wcale nie było tak lekkie.
Wiele słów spadło na Twą Oleńkę.
Ludzie zdradę węszyli.
Nie do końca wierzyli.
Nie udało się złapać za rękę.
A kompanów nie miałeś najlepszych.
Mały Rycerz opuścił Cię pierwszy.
Zdałeś się na hulaków,
na obwiesiów, łajdaków,
zabijaków w Ojczyźnie największych.
Pamiętali wciąż Bogusława
i Twój list trzymali w zastawach.
Chciałeś się wyspowiadać.
Zakazano Ci gadać
i zaczęto na życie nastawać.
Ale tak się Jędrusiu nie robi!
Nie pomożesz tym Kamieńcowi.
Dzisiaj chwieją się trony.
Twojej nie chcą obrony.
Czemu spokój odbierasz domowi?
Częstochowski, pamiętny Hektorze!
Czemu skończyć tak chciałeś najgorzej?
Polska Ciebie kochała,
chociaż nieraz się śmiała.
Teraz boi się. Kto jej pomoże?
6 marca 2026
sam53
6 marca 2026
wiesiek
6 marca 2026
sam53
5 marca 2026
Kreton
5 marca 2026
jeśli tylko
5 marca 2026
jeśli tylko
5 marca 2026
wiesiek
5 marca 2026
lavlla nisu
5 marca 2026
ais
5 marca 2026
ais