2 lipca 2011
Kapryśny lipiec
Kapryśny lipiec za oknem chlipie
jakby się w świńskiej pogrążył grypie.
Zakatarzony, stale pochmurny,
zgasił nadzieję reklam czupurnych.
Nie pachnie lipą, chociaż ją widać.
Na cóż nieszcześnik mógłby się przydać?
Nikt się nie będzie takim zachwycał.
Kapryśny lipiec - smutna ulica.
Sny o Afryce znowu nas męczą.
Smutno gdzieś śpiewa o deszczu Klenczon.
Wszelkie zadęcia o prezydencji
wzbudzają tylko wielkie niechęci
do atmosfery i niepogody.
Lud nosem kręci i ma powody.
24 marca 2026
wiesiek
24 marca 2026
smokjerzy
23 marca 2026
wiesiek
23 marca 2026
sam53
23 marca 2026
Jaga
22 marca 2026
Witold
22 marca 2026
wiesiek
22 marca 2026
guccilittlepiggy
21 marca 2026
sam53
21 marca 2026
violetta