2 lipca 2011
Kapryśny lipiec
Kapryśny lipiec za oknem chlipie
jakby się w świńskiej pogrążył grypie.
Zakatarzony, stale pochmurny,
zgasił nadzieję reklam czupurnych.
Nie pachnie lipą, chociaż ją widać.
Na cóż nieszcześnik mógłby się przydać?
Nikt się nie będzie takim zachwycał.
Kapryśny lipiec - smutna ulica.
Sny o Afryce znowu nas męczą.
Smutno gdzieś śpiewa o deszczu Klenczon.
Wszelkie zadęcia o prezydencji
wzbudzają tylko wielkie niechęci
do atmosfery i niepogody.
Lud nosem kręci i ma powody.
20 stycznia 2026
Jaga
20 stycznia 2026
wiesiek
20 stycznia 2026
Misiek
20 stycznia 2026
sam53
20 stycznia 2026
jeśli tylko
19 stycznia 2026
Jaga
19 stycznia 2026
tetu
19 stycznia 2026
sam53
19 stycznia 2026
sam53
18 stycznia 2026
Arsis