25 czerwca 2011

poezja

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Satchmo

Przepisy są wąskie.
Trudno grać samemu.
Trąby Jerychońskie
skradli Jozuemu.

Złoty Róg się urwał.
Leży gdzieś na gumnie,
byle jaki mur, wał
głowę wznosi dumnie.

Zagraj mi tu Satchmo
z nieba na swej trąbce.
Samemu niełatwo
związać koniec z końcem.

ABW zabrało
lutnię Orfeusza
grajków jest za mało
by ludzi powzruszać.

Czarodziejskie flety
gdzieś ukryto w sejfach.
Odgrzano kotlety,
wielki czyniąc rejwach.

Zagraj mi tu Satchmo
swoje Hello Dolly
może Twoja trąbka
bractwo 

krzysztof bojko
26 czerwca 2011 o 07:20

na tak. wielopłaszczyznowy jak dla mnie.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się