24 czerwca 2011
Stara Baśń
Kto wypędził czarownika i zakazał tu oszustwa.
Ten, kto prawdy nie unikał i zabronił wierzyć w bóstwa.
Straszną musi ponieść karę, kiedy nadszedł czas Mefista.
Jego życie jest koszmarem. Jego los w rękach Magistra.
Ciała bliskich pohańbione będzie zbierał po śmietnisku,
a śmiech hien będzie mu dzwonem w kakofonii szczurzych pisków.
Przyjaciele go porzucą, a nowi będą sprzedajni.
Podstępni rodzinę skłócą. Pokażą, że żyła w stajni.
Opuszczony, zastraszony, ośmieszony i wyklęty,
pozbawiony czci, ochrony - do Kościoła i do świętych
oczy zwróci, lecz daremnie. Krzyż drewniany mu zabiorą.
Zamiast za nim, opłakanym, ujmą się za dziką sforą.
I już tylko Matka Boska zbierze mu wokół różańca
małą garstkę sprawiedliwych - zarys ostatniego szańca,
który jeszcze go osłoni i obroni przed szaleństwem,
a łańcuszek ludzkich dłoni wielkim się wykaże męstwem.
Diabelska moc ich nie skruszy. Runie pałac czarownika.
Kto jest sprawiedliwym w duszy nie będzie prawdy unikał
i przywoła tego Ducha, co dał siłę kraj pozmieniać.
Po szaleństwach, zawieruchach jasny promień pośród cienia
oświetli dowody zdrady i świat dowie się o zbrodni.
Ludzie będą żyć normalnie i ci godni i niegodni
opowiadać będą wnukom baśń o Bracie i Narodzie,
który kiedyś zło pokonał, przez to w szczęściu jest żyć godzien.
19 stycznia 2026
Jaga
19 stycznia 2026
wiesiek
19 stycznia 2026
tetu
19 stycznia 2026
sam53
19 stycznia 2026
sam53
18 stycznia 2026
Arsis
18 stycznia 2026
Atanazy Pernat
18 stycznia 2026
violetta
18 stycznia 2026
wiesiek
18 stycznia 2026
sam53