12 czerwca 2011

poezja

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Śmiech baranów

W kabaretach nie jest śmiesznie!
Najweselej jest dziś w prasie!
Wyśmialiśmy się już wcześniej.
Bardziej pośmiać już nie da się!

W kabarecie cenzor straszy.
Żadne słówko się nie wymknie.
Czy na scenie nie ma naszych?
Boją się, że ktoś ich przymknie?

W kabaretach nudą wieje,
za to jest ciekawie w prasie.
Humor w narodzie kuleje,
czy się poczuł głupim Jasiem?

Czy satyrę brzuszek boli?
Może poszła na konwencję?
Może wczesniej ktoś przesolił,
lub wypadła na zakręcie?

Nie! To zwykła jest praktyka
wzięta z wojennego stanu.
Zabroniona jest krytyka!
Dozwolony śmiech baranów!

Miladora
12 czerwca 2011 o 19:44

Ładna satyra, Marku. ;))) Rozbawiła mnie. A tu mała sugestia - "Humor w narodzie kuleje" - akcenty nie zgadzają się, bo "w narodzie" jest za długim słowem tutaj. Można to rozwiązać w ten sposób - "Humor w ludziach już kuleje, czy się poczuł głupim Jasiem?". Tak na marginesie w ostatniej zwrotce też można zmienić szyk na - "z wojennego wzięta stanu" - płynniej się wtedy czyta. Dobrego. ;)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się