8 czerwca 2011
Lawa
Miliardowe ludzkie stada obstąpiły brzegi.
Lasy rąk i twarzy mrowie. Ściśnięte szeregi.
Opuścić chcą wszyscy nagle swoje rezerwaty.
Pchają się do Europy drugie, trzecie światy.
U nich wojny. U nich głód. Bezprawie i mordy.
Przelało się zło przez próg i oślepły hordy.
Nie ma dzisiaj takich barier. Nie ma takich granic,
by powstrzymać napór ludzi. Nie zawrócą za nic!
Diabelski zamysł zagłady opanował Ziemię.
Dzień po dniu śmierć żniwo zbiera. Ginie jakieś plemię.
Imperium się wycofuje i chroni najbliższych.
Młodzi, silni, oszaleli - przed szeregi wyszli.
Lubi diabeł młode pędy i ich świeżą krew.
Pożera ich całe spędy. Rośnie w ludziach gniew.
Rozpoczęło tę lawinę: "Dla wszystkich nie starczy!"
Ktoś niewinną zrobił minę. Ktoś wrócił na tarczy.
Trudny pieniądz. Wolny rynek i dziwne podziały.
Przekonanie, że ten świat jest dla ludzi za mały.
Kto zwycięży? Stara zgoda, czy Nowy Porządek?
Ten, kto diabłu rekę podał - zrobił już początek.
Ludzie oślepli, ogłuchli na wszelkie wołanie.
Miej w opiece sprawiedliwych Najjaśniejszy Panie!
17 stycznia 2026
wiesiek
17 stycznia 2026
sam53
17 stycznia 2026
tetu
17 stycznia 2026
dobrosław77
17 stycznia 2026
violetta
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
wiesiek
16 stycznia 2026
smokjerzy
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
smokjerzy