Pozew

Windykator z agentem
oszukańczym podstępem
Matkę moją molestowali.
Gdy oddała im wszystko,
nawet dziecko z kołyską -
powiedzieli, ze Ojca wysłali
tam skąd już się nie wraca.

I dlatego do Sądu się zwracam
o ochronę i sprawiedliwość.
Sąd mi mówi, że traci cierpliwość,
lecz nie ja jestem winny!!!
Oni siedzieć powinni!!!
Gdzie jest prawo 
i gdzie jest uczciwość?

Nie zapłacę tej grzywny!
Może w sposób naiwny
pomyślałem, że mam jakieś prawa.
Dwa tygodnie odsiedzę.
Przedtem powiem koledze
by nie czekał i protest obgadał.

Proszę Sądu! Mój dziadek
stawał też w takiej sprawie
i mu zdrowie zabrali we Wronkach.
Nic nie mówię. To wszystko,
Tylko Sądu nazwisko
w tamtej sprawy przewija się wątkach.

Niepotrzebni strażnicy.
Ile Sąd mi doliczy?
Za obrazę i opór i zator?
Człowiek kiedyś stąd wyjdzie
i poczeka, aż przyjdzie
znów ten agent i ten windykator!

-
4 maja 2011 o 18:19

Bez kwestii, że może autor poruszać sprawy ważkie. Obserwuję u niego niezwyczajną zdolność przenoszenia emocji w niezwykłych architekturach wierszy. Gdyby autor żył w innych czasach, nie był na czele tłumu, a gdzieś z dala od gawiedzi- tworzył. Ale autor o tym już wie.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
4 maja 2011 o 19:29

Mnie się to jakoś śpiewa nie czyta.- może temat nie do piosenki ale? Muzykalna też nie jestem--więc tym bardziej jestem zdziwiona. Podoba mi się:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się