Poncjusza zabawa -
Przebaczyć czy skazać!
Sondażem się z ludem zabawić!
Zapytać świątyni -
Czy wie, co chce czynić?
Czy Tego należy zabić?
Poncjuszowa norma -
Trwa śledztwo pro forma,
By katów - oprawców rozgrzeszać,
A Ten wczoraj czczony,
Ma być ośmieszony.
Przemiewców zebrała się rzesza.
Te twarze znajome,
Złością wykrzywione.
Ta piana obrzydłej śliny.
A my porażeni,
Kłamstwem przyduszeni.
Bezradni na wszystko patrzymy.
Czy kamień przemówi?
Czy w nas się obudzi
Potrzeba szukania prawdy?
Poncjusza zabawa -
Przebaczyć czy skazać!
Czas bólu i czas pogardy.
Sumienia zbolałe.
Wiemy! - Zmartwychwstałeś!
Do prawdy prowadź narody!
Pójdziemy pod krzyże
Do Boga nam bliżej.
Nie chcemy z Judaszem zgody!
dobrze się czyta choć unikam wierszy o takiej tematyce :)
zgłoś
A co Cie tak zainspirowało Gabrysiu? Perspektywa marszu z pochodniami, a potem może noc kryształowa? Toja bym pierwsza padła ofiarą pana Gajowniczka jako jego zdecydowana przeciwniczka ideowa. Sądzę, że raczej by mnie skazał i to z ochotą. Jak można nie dostrzegać obrzydlistwa tego tekstu?
zgłoś
Pańskie teksty Panie Marku to kompletne niezrozumienie idei chrześcijaństwa. Teksty - bo nie pierwszy to taki, nawołują do nienawiści, wykluczenia, z góry mówią kto jest dobry a kto zły, dzielą. To chyba nie o to chodziło, to nie śmiertelnicy są tu sędziami. Bawi sie Pan w Boga i jeszcze robi to w jego imieniu. Słowo którym to opiszę (grzech) to i tak tylko eufemizm. Pozdrawiam i życzę chwili refleksji.
zgłoś
Drodzy Przyjaciele....! Myślę, że nie tak ostro... Osobiście widzę tu bezradność i desperację wykluczonego, izolowanego, sponiewieranego przez system... Wiem, co to jest... Gdybyśmy zastosowali sie do opinii p. Wandy i Wojtka Jacka, to musielibyśmy odrzucić połowę poezji romantycznej, np. III cz. "Dziadów" czy Słowackiego... Liryka tyrtejska tez istnieje i musimy o niej pamiętać... A hasło:"dulce et decorum est pro patria mori", jest ciągle aktualne. Nie uważam się za katolika, bliżej mi do niemieckiej rewolucji konserwatywnej i nowej prawicy niż tradycyjnego nacjonalizmu, lecz dostrzegam krzywdy, jakie są w tym kraju. Krzywdy, których sam zaznałem... Po iluś tam latach pracy (17) nie mam żadnych środków do zycia, egzystuję siłą inercji... I jest to wina systemu. I co jest złego w tym, że ktoś to widzi, że ktoś to diagnozuje...? Od tych problemów nie da SIĘ uciec... Olbrzymie obszary biedy, pęknięcie struktur społecznych, izolacja i wyłączenie całych grup społecznych... Znęcanie się nad chorymi, inwalidami i starcami przez ZUS i NFZ... Jeśli ktoś komuś daje 520 zł renty i każe mu przeżyć miesiąc, to czy ktoś taki zasługuje na miano człowieka-bydle tak nie robi. Kiedy jazda autobusem MPK staje się dla ciebie rozpustą, bo musisz wydać 1,20 zł, to o czym to świadczy? Czy to jest ok., czy to jest normalne, czy tak ma być? Więc nie zabierajmy komuś prawa do przezywania bólu, do jego ekspresji... Bo nic innego nie pozostaje... Tyle naszego, co sobie poboli.../
zgłoś
Czy poczucie wykluczenia, izolowania, czy nawet bezradność jest wytłumaczeniem dla nawoływania do nienawiści i wykluczania strony przeciwnej? Odmawiania jej jakichkolwiek praw i racji? Stawiania się po jedynie słusznej stronie i uzurpowania sobie Boskiego namaszczenia? Ja rozumiem, że sztuka może więcej, że po to została stworzona aby mocniej akcentować pewne sprawy. Ale ma ona tez granice, przede wszystkim granice smaku, po przekroczeniu których przestaje byc sztuką, a staje się zwykłą agitką. Pan Gajowniczek już dawno przestał uprawiać sztukę. Mam wrażenie, że przyświeca mu jeden "słuszny" cel. i tylko to sie liczy. Nie ma juz szarości, półcieni, jest tylko białe i czarne. Dobry artysta z reguły porusza się w półcieniach, bardzo rzadko zagląda na krawędzie, raczej zadaje pytania, a nie osądza. Dobry artysta widzi świat i to co dookoła. Pan Marek Gajowniczek widzi już tylko jeden cel. Byc może się mylę, ale po przeczytaniu kilkudziesięciu tekstów temu podobnych, nie potrafię już na to spojrzeć inaczej.
zgłoś
I nie chodzi o to, ze optuję za tą czy inną stroną w tym naszym polskim piekiełku. Samo wykluczanie mnie brzydzi. Ponadto gdyby tu chodziło tylko o wstręt do władzy. Ale tu chodzi o wstręt do konkretnej władzy (przecież ta niby uciśniona ledwo 3 lata temu rządziła) i dlatego uważam to bardziej za "biuletyn propagandowy" niż poezję. howgh!
zgłoś