27 października 2018
Czy leci z nami pilot?
Niepokój zbudził mnie przed chwilą,
Czy aby leci z nami pilot?
Czy dalej już lecimy sami?
Może, za zamkniętymi drzwiami,
Ktoś inny zamknął się w kokpicie?
To tylko sen, a jak znam życie,
Niedobre, częściej się spełniają,
Gdy złowróżebnie ostrzegają.
Czy w tym szaleństwie o to szło,
Żeby utrzymać status quo?
Czy może pójść o kroczek dalej,
W mobilizacji i zapale
Ustaw o Sztabie Generalnym?
Stan nie przestaje być zapalny.
Jeśli nie teraz, no to kiedy,
Gdy koncentracja wielkiej biedy,
Wiele posunięć uzasadnia,
Sąsiadów rząd i pomoc bratnia,
Wybiera już się do Warszawy
I nikt nie zdaje sobie sprawy,
Jak wielkie są zewsząd naciski,
A grunt podatny jest i śliski.
Trzeba zapytać Jackowskiego
O te przedziwne wizje jego,
Które się dotąd nie sprawdziły.
Po wyborach nabrały siły.
Może też są ewolucyjne -
Niedostrzegane, bo frakcyjne,
A po wielkich przygotowaniach,
Wytrącą nagle nas ze spania
I odpowiedzą lęku chwilą,
Czy nadal leci z nami pilot?
21 marca 2026
dobrosław77
20 marca 2026
smokjerzy
20 marca 2026
wiesiek
20 marca 2026
sam53
19 marca 2026
sam53
19 marca 2026
wiesiek
18 marca 2026
wiesiek
18 marca 2026
violetta
17 marca 2026
wiesiek
17 marca 2026
sam53