15 marca 2016
Do Marianów Buczków z filharmonii
Daleki jest od zachwytu
taki ojciec celebrytów.
Sam uznanie miał u ludzi,
ale syn mu napaskudził.
W burdel się zmieniła scena,
a z muzyki Beethovena
uczyniono hymn partyjny
korporacyjno-mafijny.
To nie czas dla Majakowskich,
epigonów tamtej Polski,
której wystarczała chwilka,
by zamienić pannę w wilka.
Była Ziemia Obiecana
i taka głupia przegrana
wzniosła tamę w mętnym nurcie.
Dzwonią dziś twórcom przy furcie.
Nikt na serio po serialach
nie zasila, nie wychwala.
Teczki z twarzy zmyły farbę.
Odszedł sponsor i miliarder.
Ciężko z nieba zejść na ziemię.
Pozostało wybuczenie.
Popisała się "elitka".
Córka sztuki - celebrytka.
Pewnie cegły z górnej półki,
wolą "recenzje" Gomółki
i Unii "parademarsze"
z internacjonalnym farszem.
Po dobroci nie ozłocisz.
Kryzys skończył okres kroci.
To już pora wyjść ze dwora.
Kasa woli amatora.
Pamiętamy: "Miałeś chamie...",
a teraz twoje tupanie...???
To był przyjacielski gest!
Dzisiaj widać - Kto? Kim jest?
17 marca 2026
wiesiek
17 marca 2026
sam53
16 marca 2026
Jaga
16 marca 2026
wiesiek
16 marca 2026
Jaga
15 marca 2026
wiesiek
15 marca 2026
sam53
15 marca 2026
absynt
15 marca 2026
absynt
14 marca 2026
wiesiek