10 stycznia 2016

poezja

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Nie słyszano dzwonka

Ktoś na giełdzie w Pekinie
nie usłyszał dzwonka.
Zrozumiano w Londynie -
Chińczyk puścił bąka.
Echo poszło po świecie.
Pojawiły się spadki.
Drżały bańki w powiecie
na stromiznach gładkich.
Dosyć mocno tąpnęło
w spekulanta kieszeni.
Coś się chyba wymsknęło?
Myśleli ostrzeżeni.
Druk był chyba niezdrowy
i apetyt za duży,
więc brzuszek finansowy
pomrukami źle wróży.
Wszyscy ślą zamówienia
na przenośne kabiny.
Wielu papier przecenia.
Czy my także stracimy?

Damian Paradoks
10 stycznia 2016 o 19:54

kto tam rozumie hazardzisty Chińczyka? ;). Nawet gdy splunie nie wiesz w która stronę leci :)

zgłoś

mua
10 stycznia 2016 o 20:53

kurna jak byłem niedźwiedziem to były bycze wzrosty ;((

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się