21 grudnia 2015

poezja

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

My swoją powinność znamy!

Rząd, Sejm, Naród i Prezydent -
to wciąż jeszcze sił za mało!
Za incydentem - incydent
wznieca to, co pozostało.
 
Pozostało po komunie,
ubecji i liberałach.
Zamieszało nam w rozumie.
Nadal wątpi, czy był zamach?
 
Banki oraz korporacje,
agentura, telewizja -
krzyczą dziś o demokrację.
Praw Polakom nie chcą przyznać.
 
Neomarksizm, dyrektywa
i brukselscy urzędnicy,
będą wszystko tu nazywać
protestując na ulicy.
 
Żadnych Świąt, opamiętania,
żadnej chwili na modlitwę.
Trybunał muszą osłaniać
tocząc swą medialną bitwę.
 
A gdy nic już nie zostanie
tylko Sąd Mędrców Rejonu,
wtedy przyjdziesz do nas Panie
i przywrócisz spokój domu.
 
I choć Herod wyśle straże
do konstytucyjnych granic -
wszystko niczym się okaże.
Cała hucpa zda się na nic!
 
"Podnieś rękę Boże Dziecię..."
pełną piersią zaśpiewamy.
Niech tam genderują w świecie,
My powinność swoją znamy!    

Damian Paradoks
21 grudnia 2015 o 19:40

do przedziału z sześcioma kuszetkami Paris-Toulouse weszło dziesięciu Pakistańczyków na rozmowę z jednym który miał kuszetkę. Czytałem i nie tylko hałas ale i krzyki w niezrozumiałym żargonie sprawiły że poprosiłem kolonie o zachowanie ciszy. Szef plemienia na to: a my przecie w DEMOKRACJI i nikt nie na prawa mowy nam odbierać :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się