14 sierpnia 2012
Świeto Świętego Spokoju
Rośnie balon. Żuję "Mambę".
W garażu wypalił Colt.
Usłyszano śmiechu salwę.
Znów trafiono kulą w płot.
Pojechała do Michała
ryba śmierdząca od głowy.
Swoim - wszystko! Innym - chała!
Pomysł wcale nie jest nowy.
Złodziej, który kradnie swoim
sny w pionowych korytarzach,
żadnych sądów się nie boi,
bo je wcześniej przepoczwarzał.
Dawniej może było gorzej,
ale teraz jest weselej!
Święty Boże! - nie pomoże.
Kasy nie ma. Świat się śmieje!
A śmieje się właśnie wtedy,
gdy ludzie idą po cud.
Maryjo, ratuj nas z biedy!
Bogobojnie prosi lud.
Było gorzej! Pop pomoże.
Nie zasądzą siedmiu lat.
Zobaczysz w telewizorze,
co dziś może Wielki Brat.
Rośnie balon. Żuję "Mambę".
Fantastyczny urósł świat.
Nazwano go kiedyś Amber.
Miał być wolny i bez krat.
Najważniejsze są przepływy
ludzkich marzeń na lokaty.
Dziwy! Dziwy! Dziwy! Dziwy!
Świat prawdziwy dla bogatych.
A dla reszty - wirtualny,
medialny czerwony balon.
Refleksji nie będzie żadnych!
Święty spokój ludzie chwalą.
21 stycznia 2026
sam53
21 stycznia 2026
violetta
21 stycznia 2026
wiesiek
21 stycznia 2026
Przędąc słowem
20 stycznia 2026
Jaga
20 stycznia 2026
wiesiek
20 stycznia 2026
Misiek
20 stycznia 2026
sam53
20 stycznia 2026
jeśli tylko
19 stycznia 2026
Jaga