30 stycznia 2012
Sprzysiężenie
Świat, rząd, mocarstwa i poplecznicy,
wszystko mające, potężne siły -
przeciwko zwykłym ludziom z ulicy
się dogadały i sprzysiężyły.
A chodzi o ten nieszczęsny Katyń,
którego zbrodnia się nadal lęka.
Tamten z przedwczoraj i ten sprzed laty,
który krew świeżą znów ma na rękach.
Nieosądzony i nienazwany,
urodził nowe tajemne zbrodnie.
W porozumieniach wielkich schowany
ciągle zapala prawdy pochodnię.
Chcą ją zagasić. Zasłonić dymem
coraz to nowszych, nerwowych zdarzeń,
a on wciąż szuka strony rodzimej,
która go w prawdzie światu pokaże.
I patrzy zimno przez dziurę w czaszce
w oczy wszechwładzy i trybunałów,
które umiały procesy zastrzec
i wycofały się z nich pomału.
Lecz lęk pozostał i strach olbrzymi
przed wzrokiem ludzi i ich osądem.
On z dygnitarzy łajdaków czyni
i marionetki z podłym wyglądem.
I każdy kłamca jest naznaczony
i często sprawdza swą potylicę.
Nie skryją zbrodni żadne zasłony.
Nie da się kwiatów wdeptać w ulice.
Chodniki można strażą przegrodzić.
Trumny zaspawać, głęboko schować,
ale z sumieniem trudno się zgodzić,
gdy nie potrafisz zła napiętnować!
22 marca 2026
Witold
22 marca 2026
wiesiek
22 marca 2026
guccilittlepiggy
21 marca 2026
sam53
21 marca 2026
violetta
21 marca 2026
dobrosław77
20 marca 2026
smokjerzy
20 marca 2026
sam53
19 marca 2026
sam53
19 marca 2026
wiesiek