Nie rozróżniam już kłamstawa i zła.
Relatywizm szarpie nerwy.
Głaskam resztki przeszłości,
nasłuchując szeptów przeznaczenia.
Nowy dzień wstaje,
jeszcze raz wyjdę w świat dziurawy.
Nie rozróżniam już kłamstawa i zła.
Relatywizm szarpie nerwy.
Głaskam resztki przeszłości,
nasłuchując szeptów przeznaczenia.
Nowy dzień wstaje,
jeszcze raz wyjdę w świat dziurawy.
rozgoryczenie Wasko i nadzieję czytam w twoim wierszu:))
zgłoś
No cóż Robert Smith w swoim nalepszym okresie też wyśpiewywał " with nothing left but faith"
zgłoś
Gdy się rodzimy- przychodzimy na świat, a gdy wyruszamy gdzieś daleko, to idziemy w świat. Wszystko jest jak należy.
zgłoś
Kochany braciszku, nie jest to aż tak tragiczne przestawienie szyku. Jeśli posłucham twojej rady,to tekst straci rytm.
zgłoś
Wówczas zdanie to pobrzmiewałoby jak zapowiedż reinkarnacji, a mój peel tylko niechętnie rozpoczyna kolejny dzień.
zgłoś
ale uparciuchy, a moze tak/ jeszcze raz wejde w dziurawy swiat?
zgłoś
nic podobnego Szel, choć i tak Cię nie przekonam, bo zawsze przytakniesz barthkowskyemu
zgłoś
wlasnie ze nie Waska, jak widzisz zajelam neutralne stanowisko...i na tej wersji nic nie tracisz, jest nawet bardziej dwuznaczna :)
zgłoś
chociaż, czekaj, zastanowię się nad Twoją sugestią.
zgłoś
a ja sobie będę za waską, a co :)
zgłoś
w każdym razie dzięki na pochylenie się nad tekstem :)
zgłoś
wydaje mi się że to podmiot jest dziurawy w tym tekście , nie świat ? tak czytam...
zgłoś
Milena, jest zupełnie tak, jak napisałaś.
zgłoś
Dziury można załatać - trzeba znaleźć tylko odpowiedni materiał.
zgłoś
świat stworzono dla zachwytu; pozostali tutaj na gapę..
zgłoś