bez tytułu

W rozmowie z Tobą słyszę echo
własnych myśli
Zwiedliśmy mosty ku sobie
i zajęczały pod podwójnym ciężarem
Radości oraz Obawy
Drżę razem z nimi, co będzie dalej
Za dużo mi Obecnie
tego Wspólnego
za mało i łaknę zachłannie więcej
tego co Różni
zanikam zachodząc za horyzont
Podlewam kwiaty sporadycznie
i takie tam
a mieszkanie zamienia się
w ogród botaniczny
Pies chrapie za moimi plecami
bezradny w swoim istnieniu
już uzależniony
od najdrobniejszego
Czułego gestu z mojej strony
Bohatersko podskakuje na swoich małych łapach
gdy spotykamy na spacerze Obcego
Pokazuje, że obroni, ugryzie, zaszczeka na śmierć
„odejdź, oni są moi, wara i nie krzywdź”
i chowa się za moimi nogami
 

damian klekowicki
13 kwietnia 2011 o 18:16

No nie wiem zastanowię się nad punktem. Z drógiej strony wiersz pokazuje ofiarność miłość uczucie zaufania do Ciebie od pieska.. Gratuluję! A masz ten punkt:-)

zgłoś

Agnieszka M. J.-Hallewas
13 kwietnia 2011 o 18:21

a może to po prostu szczenięce zaślepienie z jego strony? w końcu ma około pięć miesięcy dopiero. dziękuję za punkt:)

zgłoś

damian klekowicki
13 kwietnia 2011 o 18:25

Nie napisałaś ile ma lat. Jeśli tak to jest możliwe. Należał Ci się ten punkt.:-)

zgłoś

Slawrys
13 kwietnia 2011 o 18:43

młody, naszczęście się z tego wyrasta :)) przyjdzie czas będziesz gwizdać, wołać nie wiadomo czy wróci :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się