piosenka pisana na zamówienie...

Powiedziałeś: Szum wiatru
To czasami tylko wiatru szum
Nie dopisuj własnych słów
Powiedziałaś: Jedna miłość
Aż po grób
Nie mówiłeś: Kocham
Powiedziałeś: Lubię
Zrozumiałaś: Pragnę
Utonęłam z łzach
Niechciana miłość umiera samotnie
I radość z niej ma tylko śmierć
Niechciana miłość więdnie powoli
Jak kwiaty w oknie
Gdy za szybą zimną pada deszcz
Uciekałaś długo by zapomnieć o mnie
Żal mi było siebie – tak wmówiłam sobie
Pamiętałaś jednak
Czas nie zatrze wspomnień
Dobrych było więcej – więc wróciłam tu
Miłości w przyjaźń nie da zmienić się
Przyjaźń w miłość – może, któż wie
W serca sekretnych korytarzach
Jak echo imię twe się błąka
Potrzebna była nam rozłąka
Mówisz mi cześć każdego dnia
Ja myślę sobie coś,
lecz mówię witaj, jak się masz
Wszystko w porządku? Tak
I w tłumie niknie twoja twarz
Niechciana miłość umiera samotnie
I radość z niej ma tylko śmierć
Niechciana miłość więdnie powoli
Jak kwiaty w oknie
Gdy za szybą zimną pada deszcz

Waldemar Kazubek
5 marca 2011 o 17:16

Och szkoda, że ta niechciana miłość nie umarła szybciej nim zrodziła ten wiersz/piosenkę. Może z muzyką (choć i tak nie wierzę), ale bez nie obroni się.

zgłoś

Agnieszka M. J.-Hallewas
6 marca 2011 o 08:16

Taki byl wlasnie zamiar: kolega prosil mnie o kilka txtow i po prostu napisalam piec w ciagu dziesieciu minut;>. Dzieki za komentarz

zgłoś

Waldemar Kazubek
6 marca 2011 o 12:36

Nigdy, pod żadnym pozorem, nawet jeśli prosił o to najlepszy kolega, nie należy pokazywać ludziom (obcym - nie dotyczy ta zasada babci, mamy i cioci Krysi) tekstu, który został napisany na kolanie z pięcioma innymi w ciągu dziesięciu minut. To zwyczajnie aroganckie.

zgłoś

Agnieszka M. J.-Hallewas
6 marca 2011 o 15:33

mamy więc: być mili - nigdy aroganccy, posłuszni wszelakim zasadom, pełni trwogi i powagi? oddychać na raz czy na dwa? a jeżeli osoba odliczająca pomija pewne liczebniki (vide moj syn) po prostu się udusić...

zgłoś

Waldemar Kazubek
7 marca 2011 o 10:26

To zabawne co piszesz (autentycznie mnie rozśmieszyłaś), ale odwracasz kota ogonem, przecież dobrze wiesz o co mi chodziło, ale przynajmniej fajnie odwracasz kota ogonem (lubię Cię).

zgłoś

Agnieszka M. J.-Hallewas
7 marca 2011 o 10:58

(ja Ciebie tez), mam reke do zwierzat;>

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
13 marca 2011 o 22:55

A mi ten tekst się podoba a kot obrócony ogonem zawsze pozostaje KOTEM !

zgłoś

Agnieszka M. J.-Hallewas
13 marca 2011 o 22:59

Dziękuje:) mrau;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się