13 marca 2011
Posągi
/w korespondencji z
obrazem Z. Beksińskiego/
z wolna trącany przez tajfun milczenia
z pochodnią w garści odzieży suszonej
nęcony brakiem niczego stracenia
szuram kamyki niechcący ruszone
przestrachem idąc grzbiet prężąc nietęgi
po bruku ludzkich straconych konwulsji
próbuję rozwiać półmroku okręgi
niebo zaś kwitnie oranżowym musli
jak kilof w harfie tak chmury rozpękły
wyrwał się snopek w światełek milionie
dostrzegłem brzegi aż struny obrzękły
w znajomych szedłem posągów kanionie
/11.06.2009/
23 stycznia 2026
ais
23 stycznia 2026
iuzu
23 stycznia 2026
iuzu
23 stycznia 2026
iuzu
22 stycznia 2026
wiesiek
21 stycznia 2026
sam53
21 stycznia 2026
violetta
21 stycznia 2026
wiesiek
21 stycznia 2026
Przędąc słowem
20 stycznia 2026
Jaga