13 marca 2011
Posągi
/w korespondencji z
obrazem Z. Beksińskiego/
z wolna trącany przez tajfun milczenia
z pochodnią w garści odzieży suszonej
nęcony brakiem niczego stracenia
szuram kamyki niechcący ruszone
przestrachem idąc grzbiet prężąc nietęgi
po bruku ludzkich straconych konwulsji
próbuję rozwiać półmroku okręgi
niebo zaś kwitnie oranżowym musli
jak kilof w harfie tak chmury rozpękły
wyrwał się snopek w światełek milionie
dostrzegłem brzegi aż struny obrzękły
w znajomych szedłem posągów kanionie
/11.06.2009/
14 lutego 2026
wiesiek
14 lutego 2026
ais
14 lutego 2026
Jaga
14 lutego 2026
dobrosław77
13 lutego 2026
violetta
13 lutego 2026
sam53
13 lutego 2026
wiesiek
13 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53