przemianę czasu
ciężkiego w podłe zamienił
los ile zawisci w twarzach
wielu
bez usmiechu ile
niezgody skąd tyle bólu i
rozpaczy
obłudy i
dwulicowosci brat bratu
zwierzem jest okrutnym
słowa
nienawiści godziły w serca
dobre i szlachetne blizny co
zgoła się zagoiły dziś otwierają się
na nowo ludzie
nieczuli już na krzywdę na wiarę i
na miłość przemoc
gromadzi się w przegranych w nędzy
bezprawiu
niesprawiedliwości
do kogo ze skargę
by poznać prawdę odnaleźć sprawiedliwość
zepchnięci w dół za
życia w rozpaczy zwątpieniu
nie
wierzę
a jednak czekam
z chciwości, a raczej z zachłanności się to zło bierze Heolku wszystko ma początek i koniec, wierzę, że to także zbliża się ku końcowi, podoba mi się wiersz:))
zgłoś
...dzięki za przeczytanie,budlejko...,
zgłoś
...dzięki M...,
zgłoś
a na skargę Heolku tylko do Pana Boga, tylko On może globalnemu złu położyć kres:))
zgłoś
...dzięki V.(A.)H...,
zgłoś
:))
zgłoś
długie naszych posłów rozmowy mi się przypominają, o ile można je tak nazwać
zgłoś