25 maja 2016

poezja

Teresa Tomys
Teresa Tomys

w mojej pamięci

 
jesteś od zawsze
i widzę
jak zmęczona siadasz na chwilę
 
w zbrudzonych dłoniach
trzymasz kawałek suchego chleba
kęsy popijasz zimnym mlekiem
rozmyślasz milczysz
układasz plany kolejnych prac
a masz
tylko dwie ręce
i dwoje nas
znowu pada deszcz
twoje plony w niebezpieczeństwie
codzienny brak czasu
i pewność wspólnej niedzieli
jest mi nadzieją na rozmowę
czekam
 
za oknem gdaczą kury
wstajesz
dziś jest dopiero piątek
 
V.2016
 
 

ALEKSANDRA
25 maja 2016 o 23:05

Mama...❤

zgłoś

Teresa Tomys
26 maja 2016 o 21:38

tak... mama

zgłoś

piórko
26 maja 2016 o 16:57

Twoje słowa przypomniały mi dziadka i przyznam, że łezka zakręciła się w oku. Tyle wspomnień :)

zgłoś

Teresa Tomys
26 maja 2016 o 21:38

pióreczko - dziękuję :)

zgłoś

zuzanna809
17 lipca 2016 o 21:10

...pięknie...:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się