przed pójściem spać
napełnię płuca powietrzem
żeby znowu nie krzyczeć przez sen
świt znów jest wołaniem o pomoc
ucieka pociąg, ludzie mnie obrażają
a potem mówią, że jestem nadwrażliwy
albo że jestem egoistyczny
ja trzymam się poręczy wracając wieczorem
poraniony jak zawsze
ty mnie pocieszasz ja słucham
jest lepiej przez chwilę
napełnię płuca powietrzem
kiedy zaciśniesz mi dłonie na szyi
z miłości o której nie mam pojęcia
chyba będziemy szczęśliwi
bardzo to dojrzałe i też bliżej prozy poetyckiej
zgłoś
dojrzałe bo starzeję się :)
zgłoś
wszyscy się starzejemy, już od urodzenia ;)
zgłoś
chyba że ktoś żyje 300 lat:)
zgłoś
też nie uniknie starzenia się, tylko będzie to trwało dłużej ;p
zgłoś