|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Czy to możliwe,
że w te noce byłyśmy razem?
Czarna pieśniarko - bosonoga, kochana.
Przymierzałam się do tej śmierci:
"pewnie upragniony ląd w oddali
będzie jak zwykle złamaną obietnicą".
Teraz płaczę za tobą z mojego brzegu.
Och, jak mi ciemno, Cesario;
jaki zimny ten deszcz za oknem.
Ale to nic,
to nic.
Nieznany kurs tam, gdzie brzeg jasny,
spokojny.
To nic -
to tylko dym z papierosa,
kafejka w Mindelo.
Ostatni bis Zielonego Przylądka
na oceanie
i karty losu.
http://www.youtube.com/watch?v=VuhusthsUWM
Też kochałem Jej śpiew i nie przestanę,mimo......
zgłoś
Tak.
zgłoś
zostaje z nami, słuchajmy.
zgłoś
szkoda, lecz głos pozostał ...
zgłoś
o nic o tym nie wiedzialem, wspanialy glos i muzyka, bardzo ladnie to napisalas:)))
zgłoś
Piękny hołd :)
zgłoś
jak dobrze, że jesteście
zgłoś
piękny wiersz Gabi, ciepły i konający :*
zgłoś