|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Trzydzieści lat temu byłam gruba jak Berta, termin
na połowę stycznia, mrozy pieruńskie, a nie mogłam
dopiąć płaszcza z beżowego flauszu, nie mówiąc już
o tureckim kożuchu, który dostałam ledwie rok
wcześniej na okoliczność urodzenie córki.
Jeszcze mój Janek przyjechał od mleka taki jakiś
niezadowolony, bo w piekarni nie chcieli sprzedać
mleczarkowi tyle chlebów, ile potrzebowali sąsiedzi.
Sklepowa pyskowała, ludzie w kolejce patrzyli na niego
wilkiem i nawet warczeli.
On po ojcu zawsze taki akuratny, a nie lubił
przed nikim świecić oczami i się tłumaczyć.
Patrzyliśmy w telewizor marki Rubin i dreszcze
nam chodziły po plecach z tej poważnej mowy wron,
ale najbardziej wrył mi się w pamięć jeden pan
od wiadomości: młody był, w zielonym, wojskowym
mundurze.
Ostał się do dzisiaj - posiwiał, wydorodniał.
Wyspecjalizowany w naprawdę dobrej muzyce.
.
tak Gabrysiu, tak
zgłoś
:)
zgłoś
mamy dzieci w jednym wieku (11.09!) :D "to najgorszy, najbardziej rozedrgany rocznik dzieci, jakie do tej pory miałam" - powiedziała wychowawczyni przedszkolna 3letniej Marty :)) a stan wojenny? bałam się o mój "Brzuch". a o mnie moi najbliżsi. :) teraz jestem szczęśliwa, choć nieusatysfakcjonowana :))))) buziaki!!!!!!!
zgłoś
mamy dzieci w jednym wieku (11.04!) :D "to najgorszy, najbardziej rozedrgany rocznik dzieci, jakie do tej pory miałam" - powiedziała wychowawczyni przedszkolna 3letniej Marty :)) a stan wojenny? bałam się o mój "Brzuch". a o mnie moi najbliżsi. :) teraz jestem szczęśliwa, choć nieusatysfakcjonowana :))))) buziaki!!!!!!!
zgłoś
przykro mi Gabrysiu, napisałam długi komentarz, ale zniknął :D jak 30 lat temu znikało. w skrócie: Marta - ur. 11.04 1982 :))) a więc ten STAN nie był mi obcy! :)))))))
zgłoś
ten stan, Magdalo i jeszcze inne stany (w nawiasie można dodać, że wyż demograficzny był wynikiem częstych wyłączeń prądu:))
zgłoś
nie tylko ten jeden się wyspecjalizował, oni wszyscy mają się dobrze włącznie ze swoimi latoroślami:))
zgłoś
latorośle, winne grona? budlejo:)))
zgłoś
noo...a społeczeństwo podzielone na większą połowę i mniejszą, MM:))
zgłoś
I z jednej strony i z drugiej strony niektórzy wydorodniali.;))
zgłoś
Dal - a jeszcze inni zeszli na psy:))
zgłoś
dobrze znów Cie poczytać, Gabrysiu, brakowało mi Twojego stylu pisania. Pozdrawiam serdecznie :)
zgłoś
heh, Aniu - tak wyskoczyłam z tekstem przy okazji:)
zgłoś
rewelacja! dobrze skrojony kawałek historii... pozdrawiam.
zgłoś
dzięki, Agnieszko N. - teraz bardziej jestem czytelniczką niż autorką tekstów, ale, jak widać, czasem coś się tam bąknie od siebie - miłego Ci:)
zgłoś
Bardzo, bardzo udany! I ten język taki...autentyczny. Pozdrawiam imienniczkę :-)
zgłoś
dzięki, G. - miłego wieczoru*
zgłoś
Żeby tylko na psy, na koty też, bo drą się upierdliwie i to nie tylko w marcu;))))
zgłoś
:))
zgłoś
tak Gabrysiu!! dla zjadaczy chleba najwieksza wladza w tamtych czasach byly ekspedientki, a najgorsze z tego wszystkiego bylo to ze nikt ich z tych naszych karteczek nie rozliczal:(
zgłoś