26 października 2011

poezja

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Samotność

zastanawia się ile razy można przejść małe piekło w ciągu
jednego dnia kładzie się wstaje siada na krześle po kryjomu
paląc papierosy jak drewniane kładki odkąd znalazła sens
któremu się poddaje ustępując miejsca jakby była bardziej
szara od wszechobecnej szarej bieli

tak tak mówi do siebie żeby nie być posądzona o brak
światła jesienna upierdliwość kamiennych schodków
nurkowanie w popiele obrazy wirujące madonny poeci
muzyka raz usłyszana nie chce wyjść z głowy więc znowu

kładzie się z książką w ręce mając zbyt gorącą twarz i już
we śnie na spokojnym oceanie bardzo jej cicho łagodnie
w rozłożonych ramionach unoszonej falą unoszonej falą
a później - tylko nie patrz do lustra kobieto Bóg jeden wie
co tam się mogłoby ujawnić gdy linie odniesień za drugimi
ścianami a tam jeszcze dalej

.

Istar
26 października 2011 o 21:58

Gabrysiu... też ją znam.. jaki klimat, jaka soczystość, jaki dar przemieniania uczuć w słowa..

zgłoś

Istar
26 października 2011 o 22:00

no nie mogę... wracam i wracam

zgłoś

Szel
26 października 2011 o 22:02

Gabrysia to nasza najwieksza trumlowa poetka...takie jest moje nieodwolalne zdanie...

zgłoś

gabrysia cabaj
26 października 2011 o 22:05

chyba, że mnie chcesz, Szel, na duchu podnieść...

zgłoś

Szel
26 października 2011 o 22:06

mowie powaznie!!

zgłoś

gabrysia cabaj
26 października 2011 o 22:16

wiem, Szel, że mówisz poważnie - jutro będzie lepszy dzień.

zgłoś

Szel
26 października 2011 o 22:16

na Liternecie Piotr Moson podniosl taki temat... wybierajmy wiersze ktore sa piekne w sieci, ale nie mozesz byc ich autorem, bez podania imienia i nazwiska

zgłoś

Szel
26 października 2011 o 22:20

chcialam podac ciebie..hehh ...ale ja nik..w tym ukladzie nie moge

zgłoś

gabrysia cabaj
26 października 2011 o 22:20

konkurencja jest ogromna, Szel - mam tego świadomość

zgłoś

gabrysia cabaj
26 października 2011 o 22:23

nie rozumiem za bardzo...

zgłoś

Szel
26 października 2011 o 22:25

jak ja nie lubie bab:P faceci sa protsci...lubia gdy ..nad czarnym modrym bajkalem

zgłoś

Szel
26 października 2011 o 22:29

nie podalam swojego imienia i nazwiska...znaczy sie w.w kwesti jesli chodzi o moj glos jestem nikt

zgłoś

gabrysia cabaj
26 października 2011 o 22:31

a to nie chodzi o i mię i nazwisko autora?

zgłoś

Szel
26 października 2011 o 22:34

pytaj sie zalozyciela slupa

zgłoś

gabrysia cabaj
26 października 2011 o 22:03

Marzenko, Jarku - dzisiaj mam doła i wszystko do kitu

zgłoś

Leszek Lisiecki
26 października 2011 o 22:32

No to oddołuj się i już - w sumie to dosyć proste jeśli tylu ludzi do Ciebie uśmiecha się serdecznie :)))

zgłoś

gabrysia cabaj
26 października 2011 o 22:41

i głowa mnie boli, Leszku - ty wiesz jak to jest...

zgłoś

Leszek Lisiecki
26 października 2011 o 23:06

Oj wiem - czasem ból głowy może być gorszy od bólu zęba :))) A tak poważnie - bardzo smutny i nastrojowy ten wiersz - trafia bardzo bo nie raz czuję taką samotność której niczym nie potrafię wypełnić. I wtedy wolę nie patrzeć w lustro bo za wiele lat tam widzę...

zgłoś

Istar
26 października 2011 o 22:07

Gabrysiu na kwiaty nie ta pora na pocałunki nie ta orientacja na komplementy nie ta płeć...i co ja mogę? wiersz? nie będę kaleczyć twego smutku ale pomyślę ciepło, a szel ma rację!

zgłoś

gabrysia cabaj
26 października 2011 o 22:15

dziękuję, Marzenko.

zgłoś

Konrad Redus
26 października 2011 o 22:18

lubię Twoje wiersze, chociaż mają o wiele za dużo słów

zgłoś

gabrysia cabaj
26 października 2011 o 22:38

niektóre mają całkiem mało słów, Konradzie Redusie

zgłoś

Konrad Redus
26 października 2011 o 23:10

te lubię najbardziej

zgłoś

Istar
26 października 2011 o 22:28

Gabrysiu może to już czas? od dawna się nad tym zastanawiam, zrobię krok a Ty?

zgłoś

gabrysia cabaj
26 października 2011 o 22:30

podać swoje imię i nazwisko?

zgłoś

Leszek Lisiecki
26 października 2011 o 22:31

Poczytałem i jestem za! :))

zgłoś

gabrysia cabaj
26 października 2011 o 22:37

wiersz musi mieć imię i nazwisko - to przeczytałam w regulaminie

zgłoś

Leszek Lisiecki
27 października 2011 o 08:46

Próbuję dać imię i nazwisko - na razie bez wiersza

zgłoś

oczy jak pustynia
27 października 2011 o 08:09

powiem przewrotnie; marzy mi się chwila takiej samotności; poleżeć od czasu do czasu z książką w ręku, pogadać ze sobą...ale tylko chwila, na dłuższą metę nie dałabym rady:-)

zgłoś

gabrysia cabaj
27 października 2011 o 08:29

książka jest ucieczką i sen...

zgłoś

Wanda Szczypiorska
27 października 2011 o 11:31

Samotność zawsze jest bez kogoś. To jest ten ciężar

zgłoś

gabrysia cabaj
27 października 2011 o 13:54

Wando....

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
27 października 2011 o 17:15

Cudeńko do przeczytania, to fakt. Ale przyznam się, że nigdy czegoś takiego nie doświadczałam( nie znam takich uczuć) , więc chyba tylko współczuć peelce i wszystkim którzy tego doświadczają:) Kocham Ciebie Gabrysiu. Jesteś WIELKA - piszesz cudnie:) Aha --jestem z Tobą (ZAWSZE):)

zgłoś

gabrysia cabaj
28 października 2011 o 11:06

Aniu - doświadczając niektórych uczuć, można zacząć zazdrościć kamieniom, lub przespać się z nimi:)) (uczuciami:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się