22 września 2011

poezja

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Kryptobioza

Zaiste, dziwne to środowisko - dziwaczne:
drzewa stoją bez żadnego planu sytuacyjnego;
zdarzają się wywroty, nie wspominając już
o złamanych w pół, o posekcyjnych resztkach
zostawionych na pastwę powolnego zęba czasu;
i te leszczynki anorektyczne, i pnie szczerbate;
owszem, nic ciekawego, no i nieprzyjemnie
potykać się o nierówną, przez dziki porytą
strukturę mchów. Och, i na co komu te paprocie?
Borowików szlachetnych jak na lekarstwo, za to
trujaków jakby kto ponasadzał. W rzeczy samej -
powiadam wam, że las na psy poschodził: te
komary, te kleszcze i żaby jakby się nie bały.
Słuchałam, czy jakieś odgłosy ptasie i nic,
tylko Celeste sobie gwizdała. Istotnie - gwizdała
sobie jak kos, a ja zbierałam butelki i puszki
po piwie.
Śmieci w reklamówkach nie zbierałam, gdyż
się brzydzę.
Na próbę wetknęłam kij w mrowisko i cisza.

.

Istar
22 września 2011 o 10:13

smutne czasy nastały nam

zgłoś

gabrysia cabaj
22 września 2011 o 10:18

nam - wirtualnym, leśnym ludkom, Istar:(

zgłoś

Istar
22 września 2011 o 10:20

no tak

zgłoś

Wieśniak M
22 września 2011 o 12:23

natenczas i wieśniak poszedł w ostępy/ na nierównościach ledwie ratując zęby/ idzie z koszykiem ma też reklamówkę/ (starą do wyrzucenia- rzadną nówkę)/ do koszyczka prawdziwek kurka kania jak leci/ do reklamówki puszki butelki- śmieci/często w reklamówce więcej- los nam figle płata/ wieśniak się nie martwi- wie że to ....zapłata/;))))

zgłoś

gabrysia cabaj
22 września 2011 o 12:26

osz, kurka! to samo robię, Wieśniaku:)))

zgłoś

Wieśniak M
22 września 2011 o 12:34

he he:))),jescze będziemy sobie wyrywać ostatnią puszkę:))))

zgłoś

gabrysia cabaj
22 września 2011 o 19:53

pandory??:)))

zgłoś

gabrysia cabaj
22 września 2011 o 12:49

:))))

zgłoś

Miladora
22 września 2011 o 12:51

Jak to cisza, skoro się zbiegliśmy niemal wszyscy? ;))) Zaiste, powiadam Ci, Gabrysia, że takie tematy trzeba ludziom wrzucać w oczy - może się zastanowią, chociaż to dość wątła nadzieja - też schodzą na psy, tak myślę czasami... ;) Aha - w kontekście złamania powinno być "złamane w pół". ;) Na koniec jedno "no i nieprzyjemnie/no i na co" - jedno "no i" bym zamieniła, bo chociaż używasz powtórzeń celowych, to tu by można jednak. ;) A teraz buźkę zostawiam i zaiste z przyjemnością, bo ten las zobaczyłam. ;)

zgłoś

gabrysia cabaj
27 września 2011 o 18:54

trochę pozmieniałam, biorąc pod uwagę Twoje, Miladoro, wątpliwości - dziękuję.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się